Rozgrzewająca zupa czosnkowa

 

 

 

Nic tak nie rozgrzewa podczas jesienno-zimowych chłodów jak pyszne, aromatyczne i zdrowe jedzonko, przygotowane ze składników zapewniających sytość, przyjemne wewnętrzne ciepło oraz podnoszących odporność organizmu. Na moim blogu jest już kilka przykładów takich posiłków, zainteresowanych zapraszam do przejrzenia poszczególnych działów. Dziś kolejny rozgrzewający hit – pyszna zupa czosnkowa z dużą ilością naturalnego antybiotyku – czosnku, świeżą natką pietruszki, ugotowana na intensywnym bulionie z dużą ilością włoszczyzny i dodatkiem indyczego akcentu. Przepis znaleziony dość dawno, gdzieś wśród internetowych propozycji, który jak zwykle ciut przerobiłam wg swojego gustu i smaku. Zachęcam do smakowania tej prostej i zarazem niezwykłej zupy.

 

 

Rozgrzewająca zupa czosnkowa z grzankami:

 

* włoszczyzna (5 marchewek, 4 pietruszki – korzeń i natka, mały seler, por)

* skrzydło z indyka

* 5 dużych ziemniaków

* 1 duża cebula

* 13 ząbków czosnku

* dobra śmietanka 18%

* sól (morska, himalajska), pieprz świeżo mielony, ziele ang., liść laurowy, lubczyk, gałka muszkatołowa (proszę nie żałować przypraw)

* kostka rosołowa eko

* masło klarowane

* świeża natka pietruszki

 

grzanki:

* kilka kromek pieczywa (pszenne lub niepszenne)

* miękkie dobrej jakości masło

* 2 duże ząbki czosnku

* tymianek, oregano

 

 

-  z włoszczyzny i indyczego skrzydła ugotować wywar, dodając kostkę, sól, pieprz, lubczyk, ziele i liść laurowy

- na maśle klarowanym zeszklić pokrojoną cebulę i 13 ząbków czosnku + nieco soli i pieprzu oraz pokrojone w kostkę surowe ziemniaki

- z gotowego bulionu wyjąć warzywa i mięso, a następnie dodać zawartość patelni i gotować jeszcze do miękkości ziemniaczków

- na zakończenie dodać gałkę muszkatołową i całość zmiksować na krem. Zupę zakończyć dodaniem śmietanki.

 

Podawać z grzankami (masło połączyć z ziołami i wyciśniętym czosnkiem, smarować kromki pieczywa z obu stron, kroić w kostkę i zrumienić na patelni)  i obficie posypać natką pietruszki. Smacznego :)

Kalafiorowe kotlety pełne smaku

 

 

 

 

Czy z kalafiora można zrobić kotlety „jak mielone”? Oczywiście! W dodatku ich ciekawy, oryginalny smak może mile zaskoczyć niejednego mięsożercę. To warzywo bogate m.in. w wapń, magnez, potas i fosfor oraz witaminy A,C,K,E i kwas foliowy jest często warzywem niedocenianym. A jego właściwości sprzyjają łagodzeniu niektórych schorzeń. Kalafior ma niski indeks glikemiczny (15), co pozwala korzystać z jego walorów osobom chorym na cukrzycę. Ma także właściwości przeciwnowotworowe (dzięki zawartości sulforafanu). Spożywać go można zarówno na surowo, jak i po ugotowaniu (najlepiej na parze) czy upieczeniu. Kalafiorowe kotlety wg poniższego przepisu smakują wyśmienicie. Polecam spróbować! Dość mdły i nijaki dla niektórych smak kalafiora podkręca dodatek octu balsamicznego oraz aromatyczny, świeży koperek i nuta miodu naturalnego. Dodatek zdrowej i pożywnej kaszy jaglanej oraz prażonych ziaren sezamu i słonecznika dostarcza organizmowi zestaw niezbędnych składników odżywczych oraz zapewnia sytość.

 

 

Kalafiorowe kotlety pełne smaku:

 

* 1/2 sporego świeżego  kalafiora

* 3/4 szkl. suchej kaszy jaglanej

* 2 cebule – drobno posiekać

* 3 ząbki czosnku – przecisnąć przez praskę

* 1/2 szkl. uprażonych na suchej patelni  ziaren sezamu i słonecznika (może być ciut więcej)

* 1/4 szkl. oleju ryżowego lub oliwy z oliwek

* 1/4 szkl. mąki ziemniaczanej

* mały pęczek świeżego koperku – pokroić

* 1 łyżka miodu naturalnego

* 4-5 łyżek octu balsamicznego

* sól morska / himalajska

* świeżo zmielony czarny pieprz

 

 

- kaszę jaglaną ugotować w wodzie z dodatkiem soli

- kalafiora zetrzeć na tarce z dużymi oczkami, posolić i odstawić na 10 min.

-  połączyć w misce kalafiora z przestudzoną kaszą, dodać pozostałe składniki

- z powstałej masy robić kotlety – tak jak mielone, następnie kłaść je na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia

- piec w 18 st. przez 30 – 35 min (w zależności od wielkości kotletów). W połowie czasu pieczenia kotlety należy odwrócić na drugą stronę)

 

 

Kotlety kalafiorowe można jeść na gorąco (np. odgrzane w piekarniku, lub przyrumienione na patelni grillowej) albo na zimno. Smakują zarówno samodzielnie, jak i z dodatkami wg gustu. Ja podawałam je z wyrazistym w smaku sosem paprykowo – pomidorowym wg przepisu, który znajduje się TU.

 

Smacznego :)

 

Koktajl arbuzowy z mleczkiem kokosowym

 

 

 

Podczas ciepłych, wakacyjnych dni częściej niż kiedykolwiek mamy ochotę na łyk orzeźwienia. Koktajle wszelkiego rodzaju są wówczas świetnym pomysłem, by ugasić pragnienie, ochłodzić się nieco i dodatkowo dostarczyć sobie pożywny, lekki posiłek, bogaty w wartościowe składniki odżywcze. Ogromny wybór sezonowych owoców pozwala w dowolnych kombinacjach łączyć, miksować, wyciskać, rozdrabniać i od razu spożywać gotowe, kolorowe cuda. Owocem, który doskonale gasi pragnienie i orzeźwia zarazem jest oczywiście znany wszystkim arbuz, który z racji tego , że w ok. 90% składa się z wody, doskonale nadaje się do przyrządzania letnich koktajli. Im bardziej czerwony jest miąższ arbuza, tym więcej zawiera on karotenoidów (naturalnych barwników roślinnych, które są doskonałymi przeciwutleniaczami). Zatem możemy śmiało zaliczyć arbuza do grupy owoców o skutecznych właściwościach antyoksydacyjnych, spowalniających proces starzenia poprzez walkę z wolnymi rodnikami (więcej o wolnych rodnikach przeczytasz TU). Arbuz ma również właściwości moczopędne (ważne przy schorzeniach nerek) oraz dzięki zawartości cytruliny (aminokwas), działa korzystnie na układ sercowy wspomagając jego pracę. Utrzymuje także na właściwym poziomie ciśnienie tętnicze. Moim ulubionym dodatkiem do arbuzowego koktajlu jest aromatyczne mleczko kokosowe, które można kupić gotowe w sklepie ze zdrową żywnością, lub  przyrządzić samodzielnie, zalewając na kilka godzin wiórki kokosowe (1 szkl.) wodą (3 szkl.), a następnie miksując całości i przeciskając przez gazę gotowy produkt (niektórzy wolą używać napój zblendowany bez przeciskania).  Dla podkreślenia słodkiego smaku arbuza, warto do koktajlu dodać szczyptę różowej soli himalajskiej. Opcją jest także dodanie odrobiny oliwy z oliwek, by nieco obniżyć dość wysoki indeks glikemiczny arbuza.

 

 

Koktajl arbuzowy z mleczkiem kokosowym:

 

* świeży, czerwony miąższ arbuza (bez pestek) – 1-2 szkl. w zależności od potrzeb

* mleczko kokosowe – 1 szkl. (tak naprawdę dozujemy je wg uznania i smaku)

* szczypta soli (himalajska, morska)

* odrobina oliwy (opcja)

 

- wszystkie składniki miksujemy blenderem

- koktajl jest gotowy do spożycia od razu po przyrządzeniu

 

Smacznego!

Zielony, algowy koktajl z owocami

 

Algi to nie tylko odżywcza maseczka do twarzy i ciała o wyjątkowym, odmładzającym działaniu. Spróbujcie jak smakuje spirulina zmiksowana z owocami. Taki zielony koktajl, to prawdziwe szaleństwo witamin i minerałów oraz ciekawy smak i sycący posiłek w jednym. Spirulina to bogactwo aż 18 różnych aminokwasów, witamin A, E, B12, protein oraz łatwo przyswajalnego żelaza. Znajdziecie tam również magnez, potas, cynk i selen. Prócz tego spirulina przyspiesza przemianę materii, a także doskonale radzi sobie ze zwalczaniem wolnych rodników (osobny post o wolnych rodnikach znajdziecie TU). Sprzyja także utrzymaniu organizmu w równowadze kwasowo – zasadowej (więcej informacji na temat zalet spiruliny znajdziecie TU). Ze względu na charakterystyczny smak alg, dodatek owoców / warzyw jest raczej niezbędny dając w efekcie ciekawy smakowo koktajl z dodatkową porcją niezbędnych składników odżywczych i witamin. Mój ulubiony zestaw, który przedstawiam poniżej, zawiera kompozycję banana, jabłka, kiwi, szpinaku, no i oczywiście spiruliny. Zapraszam do spróbowania :)

 

 

Zielony koktajl ze spiruliną:

 

* 4 łyżeczki spiruliny

* 1 dojrzały banan

* 1 większe, soczyste jabłko

* 1 większe, dojrzałe kiwi

* garść świeżych liści szpinaku (opcja)

* woda mineralna niegazowana

 

- owoce obrać, podzielić na cząstki, a następnie wszystkie składniki zmiksować razem w wysokim pojemniku, uzupełniając wodą do ulubionej konsystencji

Kanapka nie musi być nudna!

 

 

Śniadania wielu z nas kojarzą się z kanapkami i wówczas pojawia się pytanie: z czym ją zjeść? Namawiam miłośników kanapek do szukania inspiracji, by śniadanie było smaczne, zdrowe, pożywne i nie nudne. Poniższy pomysł to gorąca kanapka z razowego pieczywa z dużą zawartością błonnika, z dodatkiem zdrowego awokado bogatego w witaminy A,C,E, potas, likopen i cenny kwas oleinowy pomagający obniżać cholesterol, pomidorków suszonych, mozarelli, rukoli, roszponki i świeżej bazylii, które zaostrzają smak i dostarczają kwasu foliowego, żelaza, wapnia, magnezu, luteiny  i witamin. Jej przygotowanie trwa tylko chwilę, a smakuje dużo lepiej niż standardowa kanapka z wędliną i żółtym serem. Smacznego!

 

 

* 2 kromki razowego pieczywa dobrej jakości

* ok. 1/2 dojrzałego awokado

* pomidorki suszone z zalewy

* 2 plastry mozarelli

* rukola, roszponka, świeża bazylia

* masło klarowane lub olej kokosowy

 

-  na gorącym maśle klarowanym (lub oleju kokosowym) należy zrumienić kromki razowca z dwóch stron

- następnie na jedną kromkę położyć plasterki awokado, pomidory i mozarellę. Przykryć drugą kromką i jeszcze chwilę rumienić  (ok. 1 min, aż ser będzie się nieco rozpływał)

- gotową kanapkę wyłożyć na talerz, a  na plastry mozarelli dodać porcję zieleniny

- ciepłą, chrupiącą i pyszną kanapkę zjadamy ze smakiem :)

Jak smacznie zjeść czerwoną soczewicę z kaszą gryczaną i warzywami

 

 

Jeśli nie próbowaliście nigdy łączyć w jednym daniu kaszy z soczewicą, proponuję zrobić chociaż jedno podejście. Smakuje świetnie, jest bardzo sycąca i w dodatku można podawać ją na rozmaite sposoby z ulubionymi dodatkami. Ja lubię ten zestaw w połączeniu z warzywami duszonymi w wyrazistym sosie. Poza tym, wykorzystuję do niego jarmuż, na spożycie którego zazwyczaj brakuje mi pomysłów (nie liczę tu zielonych koktaili). Danie jest mega zdrowe. Kasza gryczana zawiera magnez, żelazo, wapń, potas i fosfor, a także lecytynę, krzem oraz pozbawiona jest glutenu. Pozytywnie wpływa na pracę mózgu, układ nerwowy, poziom cholesterolu i pracę serca. Utrzymuje także w dobrej kondycji stan włosów i paznokci. Soczewica jest wyjątkowo bogata w białko, lecytynę, a także wit. z gr. B, potas, wapń, żelazo, magnez, cynk i fosfor. Dostarcza organizmowi dużą dawkę energii, wspomaga pamięć i koncentrację, wzmacnia organizm, pracę serca, reguluje poziom cukru i stanowi ochronę przed działaniem wolnych rodników. Niezwykle wartościowy jest również jarmuż, który działa alkalizująco (nie zakwasza organizmu), dodaje daniu ciekawego smaku, jednak nie ukrywam, że najlepiej jest spożywać go na surowo, by nie tracić jego absolutnie bezcennych składników. Do pomidorów i papryki podczas duszenia dodaję też do smaku soczyste kawałki słodko-kwaśnego jabłka, co ciekawie podkreśla ostateczny smak sosu.

 

 

Kasza gryczana z soczewicą i warzywami:

 

* 4 łyżki kaszy gryczanej niepalonej (jest bardziej wartościowa niż palona)

* 4 łyżki soczewicy czerwonej

* pomidory w sosie własnym, lub w sezonie pomidory świeże

* 1 nieduża papryka czerwona

* mini puszka kukurydzy

* ok. 1/2 paczki jarmużu

* 1 nieduże soczyste kwaskowate jabłko

* 1 większa cebula biała

* 2-3 ząbki czosnku

* sól himalajska, bazylia, oregano, szczypta chili, trochę cukru trzcinowego

* 1/2 kostki rosołowej eko

* masło klarowane

 

- kaszę ugotować w wodzie z dodatkiem 1/2 kostki rosołowej. W czasie gotowania, po ok. 5 min dodać soczewicę i gotować razem 15-20 min.

- na maśle klarowanym zeszklić posiekaną w piórka i posoloną cebulę. Dodać czosnek wyciśnięty przez praskę, kukurydzę i pokrojoną w większą kostkę paprykę i cukier. Dusić razem na maśle kilka minut

- następnie dodać pomidory z sosem własnym, bazylię, oregano, chili  i pokrojone w kostkę jabłko (bez skórki)

- na końcu dodać pozbawione łodyżek, pokrojone liście jarmużu i całość dusić ok 10 min podlewając trochę wodą w razie konieczności

- gotowe warzywa w sosie podawać razem z kaszą i soczewicą jako danie główne

Smacznego!

Wegetariański pasztet z marchewki

 

Za kilka dni Święta Wielkanocne, znowu zapowiada się pysznie, wiosennie i apetycznie. Tradycyjne dania będą kusić kolorami, zapachami i smakiem.  A skoro o smakach mowa, to koniecznie muszę podzielić się w Wami przepisem na bardzo prosty i zarazem oryginalny pasztet, lecz nie z mięsa, tylko z marchewki. Jest naprawdę wyjątkowy w smaku, aromatyczny dzięki dodatkom, sycący, lecz nie ciężki. Można przygotować go na co dzień jak również na święta. Jest świetną alternatywą dla tradycyjnych, mięsnych pasztetów. Myślę, że jego smak zadowoli niejedno (i to niekoniecznie damskie) podniebienie. Przepis zaczerpnęłam z propozycji kulinarnych Pani Agnieszki Maciąg. Urozmaiciłam dodatkiem suszonych pomidorów i szczyptą chili. Zasmakował mi baaardzo i dlatego polecam go dalej :) Smacznego!

 

 

Wegetariański pasztet z marchewki i imbiru:

 

* 80 dkg obranej, świeżej marchewki – ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec w piekarniku w 180 stopniach do miękkości (u mnie średnie marchewki piekły się 30 min)

* 2 większe białe cebule

* 6 ząbków czosnku

* pęczek natki pietruszki – umyty i posiekany

* 6 łyżek kaszki kukurydzianej lub manny

* 3 jajka

* 1 – 1,5 łyżeczki imbiru, lub kawałek (4 cm świeżego, startego)

* 1 łyżeczka kurkumy

* 1 łyżeczka curry

* 1 łyżeczka cząbru

* 1/2 – 1 łyżeczka startej gałki muszkatołowej

* 1 łyżeczka przyprawy warzywnej eko

* chili lub papryczka ostra – trochę do smaku

* pomidorki suszone z zalewy – wg uznania (ja dałam 5-6 kawałków drobno pokrojonych)

* szczypta soli himalajskiej do smaku

 

* do posypania: dowolne ziarenka (np. pestki słonecznika, dyni itp) – ja dałam sezam i czarnuszkę

* masło klarowane do smażenia

 

-  upieczone marchewki zostawić do ostygnięcia (takie upieczone w piekarniku są podobnie jak buraczki, cudownie słodkie, aromatyczne, po prostu pyszne!)

- drobno posiekaną cebulę zeszklić na maśle, dodać drobno pokrojony lub wyciśnięty czosnek oraz imbir. Masła powinno być odpowiednio dużo, tak, żeby cebulka była całkowicie zanurzona (całość później pięknie się wchłonie w pasztet)

- wszystkie składniki: marchewkę, cebulę z czosnkiem, imbirem i masłem, jajka, kaszkę, natkę pietruszki i resztę składników włożyć do jednej miski i zmiksować (zblendować) razem do ulubionej konsystencji

- gotową masę wkładamy do foremki „keksówki” wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu posypujemy ulubionymi ziarenkami. Całość pieczemy w 180 stopniach ok. 45-50 min. Gotowy pasztet można podawać w zestawie np. z dowolną „zieloną” sałatką.

 

Smacznego! :)

Bardzo zdrowa surówka z selera

 

 

Codzienna porcja warzyw i owoców w jadłospisie to jak wiadomo korzyść dla zdrowia i lepszego funkcjonowania organizmu. To także urozmaicenie smaku i wyglądu dań. Poniższa propozycja surówki, to zestawienie popularnych, tanich i przede wszystkim naszych rodzimych warzyw i owoców, które zazwyczaj mamy pod ręką. To także dobry pomysł na zjedzenie selera, z którym czasem bywa problem, w jakiej postaci właściwie go zjeść. Surówka ta jest myślę dość popularna, jednak dla przypomnienia i dlatego, że bardzo ją lubię, zamieszczam ją poniżej. O zaletach marchewki i jabłek pisałam już w innych postach, więc chętnych odsyłam TU i TU. Seler natomiast (tu wykorzystujemy korzeń),  jest bombą witaminową: A,C,E, z gr. B oraz PP, co lokuje go wysoko w tabeli warzyw pozytywnie wpływających na stan i wygląd skóry (w tym wzmacnianie kruchych naczyń krwionośnych). Seler to również bogactwo mikroelementów (potas, magnez, sód, wapń, fosfor, żelazo) oraz niewielka ilość kalorii – zaledwie 40 w 1 kg selera. Warzywo to działa wzmacniająco na organizm, poprawia przemianę materii, działa korzystnie na pracę serca, nerek, wątroby oraz łagodzi wszelkie dolegliwości dróg moczowych. Jest także dobrze tolerowany przez cukrzyków. Najbardziej wartościowy jest spożywany na surowo, ponieważ każda, zwłaszcza długa obróbka termiczna pozbawia go cennych witamin. Wspomnę jeszcze o żurawinie – dodatku do surówki. Niezwykle bogata w wit.C, A, B1, B2 oraz magnez, potas, fosfor i sporą ilość błonnika pokarmowego, świetnie wpływa na prawidłową przemianę materii i wzmacnia odporność. Jest także doskonałym antyoksydantem zwalczającym wolne rodniki (co to są wolne rodniki przeczytasz TU). Opóźnia więc proces starzenia i przyczynia się do poprawy wyglądu skóry. Dodatkowo, zawartość flawonoidów zapewnia skórze większą odporność, chroni przed szkodliwym promieniowaniem UV oraz zwiększa wchłanianie substancji czynnych (osobny post na temat flawonoidów znajdziesz TU).  Żurawina jest także niezwykle pomocna w schorzeniach dolnych dróg moczowych i chorób układu krążenia. Jeśli do przygotowywania potraw używamy żurawiny suszonej i nie jest ona pozbawiona środków konserwujących, należy koniecznie przelać ją wrzątkiem i dodatkowo dokładnie wypłukać.

 

 

Surówka z selera:

 

* 1 świeży, ładny korzeń selera (obrać i umyć)

* 2 dorodne marchewki

* 2 większe, soczyste jabłka

* garść żurawiny

* starta skórka i sok z cytryny (cytrynę przed starciem dokładnie umyć i sparzyć wrzątkiem)

* trochę cukru trzcinowego

* mały kubeczek jogurtu naturalnego (czysty, bez dodatku mleka w proszku i innych atrakcji)

 

- marchewki i jabłka obrać, zetrzeć, dodać skórkę z cytryny, skropić sokiem i dodać cukier

- całość dokładnie wymieszać dodając także starty seler i żurawinę. Na końcu połączyć gotową surówkę z jogurtem.

 

Smacznego!

Zupa buraczkowa z cytrynową nutą i kozim serem

 

 

Dziś zupa buraczkowa w innej odsłonie. Aksamitny i pyszny krem z cytrynową nutą i kozim serem. Alternatywa do popularnego barszczu, oryginalny smak i kremowa konsystencja, które zachęcają do spróbowania. Buraki są lekkostrawne, pozytywnie wpływają na pracę wątroby i odkwaszają organizm, niezależnie od tego pod jaką postacią są spożywane. Są także bogatym źródłem antyoksydantów, co ma znaczący wpływ na spowolnienie procesu starzenia, a tym samym na zachowanie w dobrej kondycji skóry i całego organizmu. Zawierają również dużą dawkę kwasu foliowego oraz pozytywnie wpływają na układ krwionośny, pomagając m.in. w skutecznym leczeniu anemii. Są bardzo zdrowe, a przy tym naprawdę tanie i dostępne właściwie przez cały rok. Najbardziej wartościowe są te spożywane na surowo, ewentualnie pieczone w piekarniku lub gotowane na parze. Nie tracą wówczas pięknego koloru i swojej cudownie słodkiej nuty.

 

 

Zupa krem z buraków z cytrynową nutą:

 

* 5-6 średnich/większych  buraków – obrać, skropić oliwą, zawinąć w folię alumin. i piec w 180 st ok. 60 min

* 2 duże, soczyste jabłka – obrać i pokroić w ósemki

* 1 spora cebula – pokroić i zeszklić na maśle klarowanym

* sok z 1/2 sporej cytryny + starta skórka

* ser (kozi, ew. feta)

* sól himalajska, pieprz czarny świeżo zmielony, kminek, kurkuma, 2 czubate łyżeczki cukru trzcinowego

 

- upieczone buraki (1 mniejszy odłożyć) przekroić na ćwiartki, przełożyć do garnka, zalać wodą, dodać jabłka, zeszkloną cebulę i przyprawy. Całość gotować kilka minut, a następnie zmiksować na krem. Zupa powinna być wyrazista w smaku, pikantno- kwaskowo- słodka z wyczuwalną wyraźnie nutą kminku.

- na koniec do kremu dodajemy sok z cytryny

- gdy rozlejemy zupę do miseczek, dodajemy cząstki buraka, pokrojony w kostkę ser i całość prószymy startą skórką z cytryny.

Smacznego!

 

Zdrowe batoniki pełne mocy i smaku

 

 

Jeśli chodzi za Wami coś słodkiego, to proponuję niezawodne batoniki – słodkie, smaczne i zdrowe. Przy ich przyrządzaniu można wykazać się własnymi pomysłami w dobieraniu ulubionych owoców i ziaren. Takie batoniki zadowolą małych i dużych Łasuchów. Są bardzo syte, z pewnością więc zaspokoją głód w pracy, szkole, po treningu, czy w drodze na zajęcia. Mają mnóstwo pożywnych i zdrowych składników – m.in. łatwo przyswajalne białko, magnez, żelazo, cynk, potas, błonnik, zestaw witamin A, z gr.B,C,E, flawonoidy, przeciwutleniacze oraz zdrowe kwasy tłuszczowe. Żadne kupione w sklepie słodkie cuda nie mogą się z nimi równać. Moje wyglądają tak i smakują wyśmienicie. Polecam każdemu!

 

Zdrowe batoniki dodające energii:

 

* 60 g amarantus ekspandowany

* 4 łyżki ziaren sezamu

* 5 łyżek ziaren słonecznika

* 4 łyżki płatków owsiano-żytnich

* 2 łyżki mąki pszennej

* 2 łyżki mąki niepszennej (kukurydziana, kokosowa, migdałowa)

* 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

* 1/2 szkl. miodu naturalnego (płynny)

* garść żurawiny suszonej  (owoce najpierw dokładnie wypłukać)

* garść suszonych śliwek (umyć i pokroić)

* trochę migdałów i dowolnych orzechów (rozdrobnić)

* starta skórka z 1 pomarańczy (najpierw umyć dokładnie i sparzyć wrzątkiem)

* sok z 1 pomarańczy (wycisnąć do szkl., uzupełnić wodą do 1/2 szkl.)

* sok z 1/2 cytryny

 

- wszystkie składniki wymieszać łyżką. Masę wyłożyć na blaszkę wyścieloną papierem do pieczenia. Piec ok. 30 min w 170 st. Po przestudzeniu pokroić w dowolnej wielkości batoniki.