Kawa + cellulit = dobrana para

 

 

A dlaczego? Ponieważ kofeina zawarta w kawie pomaga pozbyć się niechcianej pomarańczowej skórki, przyspiesza wydalanie toksyn z organizmu i poprawia krążenie. Większość z Pań  całymi latami zmaga się z cellulitowym problemem. To prawda, pozbycie się go nie jest łatwe i wymaga anielskiej cierpliwości i konsekwentnych działań (systematyczna aktywność fizyczna, właściwe odżywianie i odpowiednia pielęgnacja – więcej na temat cellulitu przeczytasz TU). Jedną z wielu propozycji pielęgnacyjnych jest właśnie kawa, a ściślej mówiąc peeling kawowy, który stosowany regularnie może pomóc pozbyć się lub choćby zmniejszyć ilość pomarańczowej skórki. Kawa powinna być dobrej jakości, oczywiście czysta, bez domieszek, świeżo zmielona, lecz niezbyt drobno. Najlepsza jest średnio zmielona (powinny być wyczuwalne grudki – drobinki ścierające). Jeśli nie macie możliwości ustawienia grubości mielenia, watro spróbować utłuc ziarna kawy w moździerzu, lub nawet drewnianym tłuczkiem, wkładając je uprzednio do woreczka. Dodatkiem do kawy może być cynamon naturalny (najlepiej również świeżo starty), który pobudza przemianę materii, poprawia krążenie, rozgrzewa i pomaga pozbyć się toksyn. Zestaw peelingujący warto uzupełnić także np. o roztarte, suszone kwiaty lawendy, która ma działanie łagodzące i przeciwzapalne.

 

 

Peeling kawowy – antycellulitowy:

 

* 2 czubate łyżki średnio zmielonej świeżej czarnej kawy naturalnej

* 1/2 łyżki świeżo startego cynamonu naturalnego

* 1 łyżka suszonych, pokruszonych kwiatów lawendy

* olej kokosowy naturalny, zimnotłoczony, nierafinowany

 

- składniki peelingu zmieszać w miseczce, dodając odpowiednią ilość oleju kokosowego (do konsystencji niezbyt gęstej papki)

- na umytą i wilgotną skórę pokrytą cellulitem (uda, pośladki, ramiona) nałożyć warstwę peelingu i przez ok. 2 min. wmasowywać w skórę okrężnymi ruchami w kierunku od dołu ciała ku górze (nigdy odwrotnie!). Następnie spłukać pod prysznicem ciepłą wodą

- po osuszeniu skóry ręcznikiem (suchym i najlepiej ciepłym), dobrze jest wmasować warstwę olejku antycellulitowego – możesz wykonać go samodzielnie – przepis znajdziesz TU

- częstotliwość wykonywania peelingu kawowego: 1-2 razy w tyg. nie częściej. Natomiast olejek, należy wmasowywać codziennie po wyjściu z wanny lub spod prysznica.

 

 

Peeling makowy – oczyszczamy skórę przed sylwestrowym szaleństwem

 

 

Dziś krótki poświąteczny wpis dla każdej z Was, również dla tych Ekolejdis, które przed założeniem  sylwestrowych kreacji chcą wygładzić skórę z martwego naskórka. Doskonale do tego celu nadają się surowe ziarenka maku, które pewnie zostały w niejednej kuchni, zwłaszcza tuż po przygotowywaniu świątecznych przysmaków. Mak świetnie radzi sobie z wygładzaniem skóry, jest doskonałym naturalnym peelingiem. Wystarczy połączyć go z wybranym olejem naturalnym (ja uwielbiam kokosowy), by otrzymać gotowy naturalny produkt. Polecam!

 

Peeling makowy:

 

* 1-2 łyżki suchych ziarenek maku

* trochę nierafinowanego oleju kokosowego

* jako opcję możemy dodać trochę ziarenek soli morskiej lub himalajskiej, wówczas uzyskamy intensywniejszy peeling np. do ciała

 

- składniki mieszamy w małej miseczce, lub nawet na dłoni (pamiętać należy, że pod wpływem ciepła rąk olej natychmiast osiągnie płynną postać)

- gotowy peeling nakładamy na czyste, wybrane partie ciała, masujemy okrężnymi ruchami ok. 2 min. (masaż zawsze w kierunku serca!), po czym spłukujemy dokładnie. Po każdym peelingu dobrze jest zaaplikować skórze dodatkową porcję składników odżywczych w postaci np. maski, serum lub ampułki.

Zimowy, rozgrzewający peeling cukrowy

 

 

Dziś początek upragnionego weekendu :) Proponuję znaleźć w nim kilka chwil wyłącznie dla siebie i zafundować swojej skórze małe domowe spa. Pomysły jak zawsze dopasowujemy do rodzaju skóry, ewentualnych schorzeń, ale także np. do nastroju czy preferencji zapachowych. Zachęcam do szukania inspiracji w poszczególnych działach tematycznych mojego bloga. Jak zawsze rozpoczęciem każdego seansu kosmetycznego powinno być oczyszczenie skóry z zalegającego na niej martwego naskórka za pomocą naturalnego peelingu (wszystko na temat peelingów znajdziecie w zakładce Peelingi)  Dlatego postanowiłam dziś zaproponować Wam bardzo aromatyczny, rozgrzewający peeling cukrowy, który z łatwością wykonacie w ciągu 5 minut. Bazą i jednocześnie głównymi drobinkami ścierającymi jest cukier brązowy lub trzcinowy. Dodatek startej skórki i soku z cytryny, pomarańczy, jak również korzenia imbiru podnosi walory aromatyczne peelingu, ale też stanowi naturalne drobinki złuszczające, tonizuje, delikatnie rozjaśnia, wygładza, dostarcza skórze niezbędnych witamin i przyspiesza przemianę materii. Odrobina świeżo startej laski cynamonu  rozgrzewa skórę, pobudza krążenie i przyczynia się do szybszego spalania tłuszczu. Zarówno imbir jak i cynamon czy pomarańcza są naturalnymi składnikami pomagającymi zwalczać cellulit. Składniki peelingu mieszamy z naturalnym nierafinowanym olejem kokosowym, dzięki któremu skóra będzie gładka i  miękka w dotyku

 

Aromatyczny, zimowy peeling cukrowy:

 

* 1/2 szkl. cukru brązowego lub trzcinowego (średnio lub gruboziarnisty)

* trochę świeżo startego korzenia imbiru

* starta skórka z dojrzałej, ładnej pomarańczy + łyżeczka soku

* starta skórka z cytryny + łyżeczka soku

* 1 łyżeczka startej laski cynamonu

* nierafinowany olej kokosowy

 

- w czystym, suchym naczyniu mieszamy ze sobą wszystkie składniki do konsystencji dość gęstej masy (cytryna i pomarańcza powinny być uprzednio dokładnie umyte i sparzone wrzątkiem)

- gotowy peeling nakładamy na czystą skórę, masujemy okrężnymi ruchami ok. 1-2 min, po czym spłukujemy ciepłą wodą, a po wyjściu spod prysznica i wytarciu skóry ręcznikiem nakładamy odpowiedni balsam, olej, emulsję lub krem

Peeling z cytryną i lawendą

 

Bardzo aromatyczny i skutecznie oczyszczający cerę peeling, który usunie nadmiar sebum i martwy naskórek, wygładzi i delikatnie rozjaśni zmęczoną skórę. Jest idealny dla cery normalnej, mieszanej i tłustej.

 

Peeling z cytryną i lawendą:

 

* 2 łyżki soli morskiej lub himalajskiej (drobnej lub średniej)

* 2-3 łyżeczki świeżo startej skórki z cytryny

* 2-3 łyżeczki suszonych pączków lawendy (zmielić lub drobno pokruszyć)

* ok. 2 łyżki oleju (np. jojoba, z pestek moreli, z orzecha laskowego)

 

- podane składniki wymieszać do konsystencji pozwalającej użyć mieszankę jako peeling. Jako opcję można dodać 3 krople olejku eterycznego cytrynowego.

- peeling nakładać na czyste, zwilżone dłonie, a następnie na czystą skórę twarzy. Wmasowywać delikatnie okrężnymi ruchami omijając okolicę oczu przez ok. 2 min, po czym dokładnie spłukać, a następnie nałożyć odpowiedni tonik i krem (emulsję, serum itp)

Korund – peeling, z którym warto się zaprzyjaźnić

 

Korund:

naturalny minerał (tlenek glinu) występujący głównie w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Madagaskarze, Birmie i Tajlandii, a także w Polsce (Dolny Śląsk). Jego sproszkowana postać jest doskonałym naturalnym peelingiem ścierającym martwe komórki naskórka. Polecam ten  rodzaj peelingu! Rewelacyjnie wygładza skórę, w tym również miejsca problematyczne (łokcie, kolana, pośladki). Jest bardzo drobny i dość ostry, dlatego głównie sprzyja oczyszczaniu cer normalnych, mieszanych i tłustych.  Przy cerze suchej, wrażliwej należy zachować dużą ostrożność  lub najlepiej  zastosować inny, łagodniejszy rodzaj peelingu. Regularne stosowanie korundu (1 raz w tygodniu), jak również innych peelingów, pobudza krążenie, dotlenia skórę, wygładza ją i oczyszcza. Korund nadaje się jako peeling zarówno do skóry twarzy  jak i całego ciała. Masaż skóry z dodatkiem korundu należy wykonywać delikatnie. Przygotowując peeling, należy nasypać do małego naczynka odpowiednią ilość korundu (czystą i suchą łyżeczką), a następnie zmieszać ścierające drobinki z dowolnym olejem bazowym (np. kokosowym, migdałowym, z pestek winogron, z pestek moreli, słonecznikowym, sezamowym, arachidowym, z awokado, oliwą z oliwek itp.), lub np. z żelem hialuronowym, żelem do mycia twarzy lub ciała, czy hydrolatem kwiatowym i odrobiną płynnego miodu. Po zabiegu peelingu skórę dokładnie spłukujemy ciepłą wodą, a następnie smarujemy naturalnym balsamem  (w przypadku całego ciała), lub tonikiem i odpowiednim kremem, emulsją, serum (w przypadku peelingu twarzy).

 

Peeling owsiano – rumiankowy

 

Jeśli cera jest wrażliwa, wymaga delikatnego oczyszczania. Zwykłe peelingi absolutnie jej nie służą, są zbyt agresywne. Wówczas warto sięgnąć po delikatne składniki, które oczyszczą i jednocześnie odżywią suchą skórę. Dzisiejsza propozycja, to łagodny peeling owsiano -rumiankowy z wygładzającym działaniem miodu.

 

Peeling owsiano-rumiankowy  – cera sucha, wrażliwa, delikatna:

 

* 2 łyżki płatków owsianych

* 1,5 łyżki oleju migdałowego lub oliwy z oliwek

* 1 łyżka suszonych kwiatów rumianku

* 1/2 łyżeczki płynnego miodu naturalnego

 

- płatki owsiane i kwiaty rumianku należy zmielić lub rozetrzeć w moździerzu, następnie zmieszać z olejem i miodem do właściwej, kremowej  konsystencji . Gotowym preparatem masować oczyszczoną skórę twarzy ok. 2 min., po czym zmyć ciepłą wodą przegotowaną i ostudzoną. W ostatnim etapie nałożyć odpowiednią maseczkę, lub tonik i krem.