Balsam z masła mango – idealny dla suchej skóry

 

 

Jak nadać gładkość suchej skórze po kąpieli? Jak ją odżywić i zapobiec utracie wilgoci? Użyć jako balsamu cudownego masła z mango! Jest miękkie, ma nieco grudkowatą, półpłynną  konsystencję i jasno żółtą barwę. Wygładza, ujędrnia, silnie nawilża skórę i łagodzi podrażnienia. Używając go jako balsamu, szybko zauważycie poprawę wyglądu suchej i bardzo suchej (nawet łuszczycowej) skóry. Masło z mango wykazuje bardzo dobre właściwości ochronne (jest emolientem) i odbudowujące naskórek. Zarówno jego skład jak i działanie są podobne do innego masła o równie  silnych właściwościach pielęgnacyjnych, wygładzających i apetycznym lekko czekoladowym zapachu – masła kakaowego. Komponując własny balsam śmiało można połączyć te dwa składniki. Otrzymacie w ten sposób genialny preparat dla przesuszonej skóry, który uczyni ją aksamitną w dotyku, miękką, odżywioną i elastyczną. Zwłaszcza, że masło kakaowe jest bardzo twarde i lubi być mieszane z innymi olejami. Masło kakaowe (topi się bardzo wolno) i masło z mango (temp. topnienia już w 30-40 stopniach) należy roztopić w kąpieli wodnej (w misce znajdującej się nad garnkiem, w którym wrze woda), po czym przelać do czystego, suchego pojemnika i pozostawić do wystudzenia i stężenia. Miłym dodatkiem do balsamu będzie np. kilka kropli  wit. E.

 

 

Olej z nasion malin – moc zamknięta w owocach!

 

 

Olej z nasion malin:

te wspaniałe i smaczne owoce – maliny leśne czy ogrodowe, odmiany dojrzewające wcześniej czy później, mają podobne zastosowanie – głównie spożywcze i lecznicze, jako aromatyczny i słodki owoc będący jednocześnie wspaniałą przekąską i dodatkiem do wielu dań czy deserów oraz  skuteczny środek leczniczy na stany przeziębień i podwyższonej temperatury ciała. Sprawdza się również jako środek rozkurczowy przy dolegliwościach dróg żółciowych. Nie wszyscy wiedzą, że maliny to także doskonały wybór w codziennej pielęgnacji skóry. Skutecznie pomagają w walce z upływającym czasem. Szczególnie polecany jest naturalny olej z nasion tych owoców, który jako doskonały antyutleniacz, dzięki wysokiej zawartości wit E i C (więcej o witaminach TU i TU), wykazuje wysokie działanie przeciwrodnikowe (odsyłam zainteresowanych do osobnego postu na temat wolnych rodników TU). Metodą tłoczenia na zimno można otrzymać ok. 18 l. nierafinowanego oleju z 1 ciężarówki pełnej malin. Uzyskany olej ma dość ciemną barwę i pachnie lekko owocowo, nieco orzechowo. Mimo swego koloru, nie zabarwia skóry po aplikacji i jest bardzo dobrym naturalnym filtrem przeciwsłonecznym z dość wysokim faktorem ochronnym, ok. 25. Olej ten ze względu na swoje cenne właściwości, niezwykle skutecznie odżywia skórę, wygładza ją, regeneruje, wzmacnia naczynia krwionośne (duża zawartość wit. C), a także ze względu na właściwości bakteriobójcze i przeciwzapalne (ponad 80% zawartości cennych kwasów tłuszczowych omega-3/alfa linolenowy i omega-6 / linolowy), dobrze sprawdza się w pielęgnacji cer trądzikowych i innych skłonnych do wyprysków czy stanów zapalnych.  Zawartość kwasów omega łagodzi także stany alergiczne i wzmacnia odporność skóry.  Stosując go, nie należy martwić się o pozostawienie na skórze tłustej warstwy – olej bardzo dobrze się wchłania. Jest lekki i aksamitny, uspokaja skórę i sprawia, że staje się ona wygładzona, promienna i sprężysta. Zapobiega utracie wody, a także wspomaga powstawanie włókien kolagenowo – elastynowych, co w efekcie wpływa na poprawę elastyczności i jędrności skóry. Można stosować go samodzielnie, jak i w połączeniu np. z kwasem hialuronowym. Ten naturalny, cudowny duet jest w stanie zastąpić wiele reklamowanych kremów – hitów. Jest doskonałym, naturalnym składnikiem anti – aging. Wypróbujcie go i dajcie znać jak smakuje Waszej skórze. Polecam!

Olej z pestek dyni – piękna skóra nie tylko na jesień

 

 

Olej z pestek dyni:

ten wyjątkowy olej o intensywnym zapachu z orzechową nutą uzyskuje się w wyniku tłoczenia na zimno pestek dyni. Barwa oleju jest ciemna, zielono – brązowa. Większość tłuszczów zawartych w pestkach – ok. 80 %, to zdrowe, nienasycone kwasy tłuszczowe (linolowy, oleinowy i palmitynowy). Oprócz tłuszczów znajdziemy tam również sporo cennego potasu, cynku oraz witamin  A, E, C, K oraz witaminy z gr. B. Ten wartościowy skład oleju z pestek dyni  zapewnia mu wysoką lokatę wśród olejów pomagających zachować zdrowie i urodę. W medycynie naturalnej olej pomaga w usuwaniu toksyn z organizmu, ale także i pasożytów. Sprzyja również panom w niektórych schorzeniach prostaty oraz układu moczowego. W kuchni należy pamiętać, by olej z pestek dyni używać wyłącznie na zimno, gdyż jest wyjątkowo nieodporny na temperaturę, co powoduje, że każda obróbka termiczna pozbawia go wszelkich zalet. Zachęcam jak najbardziej do wykorzystywania tego oleju w zabiegach kosmetycznych i codziennej pielęgnacji,  gdyż jest wyjątkowo łagodny dla skóry czyniąc ją gładką, elastyczną i miękką w dotyku. Bogaty skład oleju pozwala łagodzić zaczerwienienia i drobne urazy, sprzyja wygładzaniu zmarszczek oraz koi skórę suchą i spierzchniętą.  Warto zwrócić na niego uwagę, gdy przystępujemy do walki z rozstępami. Sprawdza się również w systematycznych masażach mających na celu wygładzenie blizn. Jest olejem dobrze wchłanialnym, więc można stosować go na oczyszczoną i stonizowaną skórę zamiast kremu. Polecam codzienną kurację olejem z pestek dyni (najlepiej organicznym), przez  np.3 tygodnie. Zaobserwujcie jak Wasza cera zyska na wyglądzie, napięciu, miękkości i odżywieniu!

 

Ocet owocowy z lawendą – idealny dla skóry tłustej

 

 

Po każdej kąpieli czy też wyjściu z pod prysznica, w skórę  należy wmasować warstwę odżywczego balsamu, olejku, czy kremu. Służy to kontynuacji zabiegu pielęgnacyjnego, po którym ciało ma być miękkie, wygładzone i odżywione. Często osoby ze skórą tłustą rezygnują z wcierania balsamów czy olejków, czując się niezbyt komfortowo z „dodatkową warstwą” kosmetyku  na skórze. Dlatego też dzisiejsza propozycja przeznaczona jest właśnie dla osób ze skórą tłustą. Nie jest to żaden balsam czy krem, ale fantastyczny, delikatny, pięknie pachnący ocet lawendowy, który idealnie współgra z tłustą skórą, działając lekko ściągająco i nie pozostawiając odczuwalnej „warstwy” na skórze, jak to czasem bywa w przypadku tradycyjnych balsamów.  Działa poza tym odświeżająco, kojąco i naturalnie przywraca właściwe ph skórze.

 

Ocet owocowy z lawendą:

 

* 1 pełna garść suszonych kwiatów lawendy

* 1/2 l. naturalnego octu owocowego

* 100 g. wody różanej

* 20g alkoholu 70%

* 1 łyżeczka naturalnego olejku lawendowego

 

- kwiaty lawendy wsypujemy do czystego, suchego słoika i zalewamy octem owocowym (ocet musi przykrywać kwiaty lawendy).  Mocno zakręcamy i odstawiamy na dwa tygodnie w ciepłe, słoneczne miejsce. Codziennie potrząsamy słoikiem w celu wymieszania składników. Po dwóch tygodniach płyn należy odcedzić przez gęstą gazę lub drobne sitko, wyciskając mocno lawendę. Do przecedzonego preparatu dolewamy wodę różaną oraz olejek lawendowy rozpuszczony uprzednio w alkoholu. Całość przelewamy  do czystej i suchej butelki z ciemnego szkła, wstrząsamy mocno w celu wymieszania i zamykamy.  Tak przygotowanym płynem nacieramy ciało po kąpieli czy wyjściu z pod prysznica.

Olej moringa – mało znany, lecz wyjątkowy

 

 

Olej z nasion drzewa moringa:

 

z krajów  Azji południowej, północno-zachodnich Indii i Pakistanu pochodzi tropikalne drzewo Moringa Olejodajna (Moringa Oleifera). Prócz miejsc swojego pochodzenia spotkać je można również w Afryce i Ameryce Południowej.  To właśnie z jego nasion otrzymuje się metodą tłoczenia na zimno niezwykle wartościowy olej,  który w przeciwieństwie do innych olejów roślinnych zachowuje zadziwiająco długo świeżość , a dzięki niskiemu stężeniu wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (ok.1%)  jest bardzo odporny na  jełczenie .  Doskonale sprawdza się w przemyśle farmaceutycznym, spożywczym i kosmetycznym.  Jest wyjątkowo lekki, dobrze wchłanialny, o delikatnym żółtym kolorze i  nieco słodkawym smaku. Może być stosowany bezpośrednio na skórę. Głównym składnikiem oleju moringa jest kwas oleinowy (zawartość od 70 – 85%). Resztę składu stanowią inne oleje nienasycone. Dzięki tak bogatym składnikom olej moringa świetnie nadaje się jako baza do tworzenia innych kosmetyków naturalnych m.in. do pielęgnacji włosów, antystarzeniowych, czy też jako samodzielny olejek do masażu. Jest wyjątkowo lekki, dobrze się wchłania, można łączyć go z innymi olejami,  olejkami eterycznymi, jak również stosować samodzielnie bezpośrednio na skórę.  Wygładzające, zmiękczające i uelastyczniające właściwości oleju moringa docenią z pewnością właściciele skór suchych, wiotkich, dojrzałych, podrażnionych, wrażliwych, przesuszonych i starzejących się. Olej koi i nadaje gładkość już po pierwszym użyciu. Doskonale nawilża, reguluje wydzielanie sebum i  zmniejsza skłonność skóry do zanieczyszczeń i powstawania wągrów. Pomaga wygładzać zmarszczki i odświeża zmęczoną cerę. Goi mikrourazy i podrażnienia. Przechowywany w warunkach chłodniczych tężeje.

Olej z migdałów – jeden z najlepszych w kosmetyce!

 

 

 

Olej  ze słodkich migdałów:

roślinny olej otrzymywany dzięki tłoczeniu na zimno, w temp. poniżej 30 stopni Celsjusza  nasion drzewa migdałowego (Prunus amygdalus), które naturalnie rośnie w Azji Zachodniej. Jego uprawy można spotkać w wielu krajach, m.in. w Hiszpanii, Portugalii, Włoszech czy na Krymie. Gotowy olej jest koloru jasno lub ciemnożółtego, ma delikatny zapach i słodkawy smak.  Swoje cenne właściwości utrzymuje w stanie do max temp. 70 stopni Celsjusza.  Olej migdałowy znajduje się w ścisłej czołówce najlepszych olejów kosmetycznych!  Jest olejem o wszechstronnym zastosowaniu i działaniu, przyjazny także dziecięcej delikatnej skórze. Jest wyjątkowo łagodny i delikatny, nadaje się do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, zwłaszcza suchej, wrażliwej, delikatnej, podrażnionej, dotkniętej egzemą czy też niedoskonałościami w postaci rozstępów. Zawiera cenne kwasy: linolowy, palmitynowy, oleinowy i stearynowy, a także zestaw witamin A,D,E oraz z gr.B. Dzięki tak bogatym składnikom olej migdałowy wyjątkowo dobrze nawilża, zmiękcza, odżywia i wygładza skórę.  Działa również kojąco i przeciwzapalnie. Można stosować go bezpośrednio na skórę w czystej postaci nawet jako balsam do ciała. Posmarowana nim skóra bardzo szybko staje się gładka i miła w dotyku. Również suche, z popękaną skórą dłonie będą nam wdzięczne za systematyczne wcieranie w nie oleju migdałowego. Olej może być doskonałym składnikiem fazy olejowej balsamów, kremów, maści, lub skoncentrowanego serum do pielęgnacji twarzy lub ciała. Można go również nakładać na podniszczone końcówki włosów. Śmiało można go również wykorzystać w kuchni, dodając  do kulinarnych kompozycji sałatkowych czy surówek. Należy pamiętać, by nie używać go do smażenia czy pieczenia, ponieważ w temp. pow. 70 stopni traci on swoje cenne właściwości.

Olej buriti – niezwykle cenny dla skóry

 

 

Olej  buriti:

 

coraz bardziej popularny  w kosmetyce olej z  owoców drzewa Mauritia Flexuosa (rodzina: arekowate) rosnącego na północnych, podmokłych  terenach Ameryki Północnej.  Nazwa ” buriti” używana jest standardowo w Brazylii, natomiast w Peru spotkać się można z nazwą „aguaje”.  Owoce w odcieniach koloru brązowego pokrywają łuski. Miąższ owoców jest barwy żółtej. Olej pozyskiwany z  tychże owoców, tłoczony metodą na zimno,  bogaty jest w cenne nienasycone kwasy tłuszczowe (w tym ok. 80% to kwas oleinowy i 16% kwas palmitynowy), które skutecznie chronią skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV i opóźniają jej starzenie się. Pomagają także skórze w utrzymaniu sebum na właściwym poziomie, a także działają łagodząco na skóry suche,  podrażnione, zniszczone  i atopowe, a wszystko to za sprawą wysokiej zawartości  beta karotenu. Skóra zaprzyjaźniona z olejem buriti  jest miękka, wygładzona i elastyczna. Antyoksydanty zawarte w oleju skutecznie wymiatają wolne rodniki, dzięki czemu proces starzenia się skóry zostaje opóźniony (więcej na temat wolnych rodników znajdziesz TU).  Olej buriti wspomaga również produkcję włókien kolagenu i elastyny, które odgrywają ogromną rolę w utrzymaniu elastyczności i jędrności skóry. Buriti można spotkać głównie w kosmetykach antystarzeniowych, pielęgnujących zniszczoną skórę i włosy, a także w preparatach przeciwsłonecznych. Na bazie oleju buriti można śmiało komponować własne emulsje, kremy, sera czy balsamy dla skóry dojrzałej, suchej , podrażnionej, starzejącej się. Naturalny olej powinien być przechowywany z dala od źródeł ciepła i słońca, w chłodnym miejscu.

Maceraty – doskonała baza do tworzenia kosmetyków naturalnych

 

 

Maceraty:

to bardzo przydatne do sporządzania kosmetyków naturalnych mieszaniny oleju bazowego i kwiatów lub ziół. Maceracja to proces pozyskiwania z roślin ich cennych substancji i związków, poprzez zalanie ich odpowiednią ilością oleju i pozostawienie  w cieple na czas kilku tygodni, co pozwala, wytrącić się czynnym substancjom zamkniętym w roślinach i przejść do oleju.  Ważne jest, by olej w całości przykrywał kwiaty. Po upływie wymaganego czasu, gotowy macerat należy przefiltrować (np. przez gazę). Maceracji poddaje się zazwyczaj kwiaty, pąki, liście i łodygi. Mogą one być zarówno świeże jak i suszone. W przypadku roślin suszonych, używamy ich o połowę mniej, gdyż zawarte w nich substancje są bardziej skoncentrowane, co spowodowane jest brakiem wody.  Do procesu maceracji użyć można dowolnego oleju wszechstronnego użytku (tzw. oleju bazowego),który wykazuje w miarę szybki czas wchłaniania. Może to być np. olej migdałowy, słonecznikowy, z pestek moreli,  arganowy,  z orzechów, z wiesiołka itp. Należy również mieć na uwadze dalsze zastosowanie maceratu, co także ma wpływ na wybór odpowiedniego oleju i roślin. Gotowe maceraty są doskonałą bazą do produkcji kremów, balsamów, maści czy emulsji. Można je śmiało łączyć z naturalnymi woskami (w przypadku maści) czy też z fazą wodną i odpowiednim emulgatorem (w przypadku tworzenia kremu, balsamu lub emulsji).  Mogą służyć również jako oleje do masażu. Na zdjęciu zamieściłam macerat z nagietka – suszone koszyczki kwiatów nagietka zalane olejem ze słodkich migdałów.

Masło kombo

 

 

Masło kombo:

masło pochodzenia roślinnego, pozyskiwane metodą tłoczenia na zimno z orzechów zachodnioafrykańskiego drzewa kombo (Pycnanthus Angolensis).  Masło występuje pod postacią miękkiej masy tłuszczowej o ciemno brązowej barwie i żelowo-ziarnistej konsystencji. Zawarte w nim ekstrakty roślinne  nadają mu charakterystyczny korzenno-ziołowy zapach.  Składnikami masła kombo są  nasycone i nienasycone kwasy tłuszczowe. Na uwagę zasługuje kwas mirystynowy, którego zawartość w maśle wynosi aż 73%  oraz kwas  mirystooleinowy (zawartość 15 %). Oba te kwasy wykazują działanie  przeciwzapalne i przeciwbólowe i rozgrzewające, co sprzyja wykorzystaniu masła kombo np. do masażu ciała przy różnego rodzaju bólach mięśniowych, stawowych i reumatycznych.  Używając do codziennej pielęgnacji masła kombo, możemy mieć pewność jego bezsprzecznego działania antyoksydacyjnego. A to za sprawą działania kwasu kombowego, składnika masła, który wyjątkowo skutecznie zwalcza wolne rodniki oraz wpływa na poprawę wyglądu skóry – uelastycznia ją i działa przeciwzmarszczkowo. Jeśli mamy skórę suchą, podrażnioną,  przesuszoną, szorstką, wymagającą regeneracji i wygładzenia, warto sięgnąć po masło kombo. To samo tyczy się również cer dotkniętych różnymi rodzajami dermatoz (np. łuszczyca, egzema). Również stany zapalne i trądzikowe ulegną poprawie ze względu na gojące i antyseptyczne działanie masła. Jedynie okolice oczu mogą wykazywać wrażliwość, dlatego raczej nie używajmy go jako kremu pod oczy. Masło kombo ma bardzo dobrą wchłanialność, a ewentualne ziarenka szybko rozpuszczają się w kontakcie ze skórą  pod wpływem ciepła . Należy uważać na zabarwienie odzieży, ponieważ masło kombo w naturalny sposób barwi skórę nadając jej ciepły odcień opalenizny. Zabarwienie jest nietrwałe i zmywa się w kontakcie z wodą.

Olejek arganowy

 

Olejek arganowy:

wytwarzany z ziaren rosnącego wyłącznie w Maroku drzewa arganowego, jeden z najdroższych i najbardziej cenionych olejów na świecie. Drzewa arganowe rosną na równinie Souss, która jest częścią rezerwatu UNESCO. Tradycyjna metoda tłoczenia polega na rozgniataniu nasion na kamiennych żarnach przez kobiety z plemion berberyjskich. Olej arganowy nazywany jest „płynnym złotem Maroka”. Wykorzystywany jest przede wszystkim w kosmetologii, medycynie, ale również w kuchni. Do wytworzenia 1 l. oleju potrzeba 3 kg nasion uzyskanych z 30 kg orzechów. Olej arganowy ma nieocenione właściwości łagodzące m.in. zmiany trądzikowe, różnego rodzaju egzemy skórne, ale także przeciwdziała powstawaniu rozstępów i łagodzi te już istniejące. Bardzo pomaga w leczeniu blizn oraz ospy wietrznej. Świetnie sprawdza się w codziennej pielęgnacji cery, pozostawiając ją promienną, miękką i  wygładzoną.  Zdecydowanie poprawia elastyczność i jędrność skóry oraz przeciwdziała procesom starzenia. Nie jest toksyczny i nie powoduje alergii, dlatego też jest tak lubiany przez skóry wrażliwe, suche i delikatne. Jest także świetnym preparatem do oraz po opalaniu, uspokajając zaczerwienioną, podrażnioną słońcem skórę. Jest bardzo popularny jako składnik kosmetyków do pielęgnacji włosów, zwłaszcza do przesuszonych – bardzo dobrze je nawilża, wygładza oraz nadaje połysk i miękkość. Służy zarówno zniszczonym końcówkom jak i włosom na całej długości. Można nakładać go po każdym umyciu włosów (po uprzednim roztarciu olejku w dłoniach – nie należy przesadzać z ilością). Olej arganowy zawiera duże ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych omega6  oraz naturalnych izoflawonów i tokoferoli (wit. E) (o zaletach wit. E przeczytasz TU) dzięki czemu jest nieocenionym antyoksydantem – wymiataczem wolnych rodników (co to są wolne rodniki dowiesz się TU).