Rozgrzewająca zupa czosnkowa

 

 

 

Nic tak nie rozgrzewa podczas jesienno-zimowych chłodów jak pyszne, aromatyczne i zdrowe jedzonko, przygotowane ze składników zapewniających sytość, przyjemne wewnętrzne ciepło oraz podnoszących odporność organizmu. Na moim blogu jest już kilka przykładów takich posiłków, zainteresowanych zapraszam do przejrzenia poszczególnych działów. Dziś kolejny rozgrzewający hit – pyszna zupa czosnkowa z dużą ilością naturalnego antybiotyku – czosnku, świeżą natką pietruszki, ugotowana na intensywnym bulionie z dużą ilością włoszczyzny i dodatkiem indyczego akcentu. Przepis znaleziony dość dawno, gdzieś wśród internetowych propozycji, który jak zwykle ciut przerobiłam wg swojego gustu i smaku. Zachęcam do smakowania tej prostej i zarazem niezwykłej zupy.

 

 

Rozgrzewająca zupa czosnkowa z grzankami:

 

* włoszczyzna (5 marchewek, 4 pietruszki – korzeń i natka, mały seler, por)

* skrzydło z indyka

* 5 dużych ziemniaków

* 1 duża cebula

* 13 ząbków czosnku

* dobra śmietanka 18%

* sól (morska, himalajska), pieprz świeżo mielony, ziele ang., liść laurowy, lubczyk, gałka muszkatołowa (proszę nie żałować przypraw)

* kostka rosołowa eko

* masło klarowane

* świeża natka pietruszki

 

grzanki:

* kilka kromek pieczywa (pszenne lub niepszenne)

* miękkie dobrej jakości masło

* 2 duże ząbki czosnku

* tymianek, oregano

 

 

-  z włoszczyzny i indyczego skrzydła ugotować wywar, dodając kostkę, sól, pieprz, lubczyk, ziele i liść laurowy

- na maśle klarowanym zeszklić pokrojoną cebulę i 13 ząbków czosnku + nieco soli i pieprzu oraz pokrojone w kostkę surowe ziemniaki

- z gotowego bulionu wyjąć warzywa i mięso, a następnie dodać zawartość patelni i gotować jeszcze do miękkości ziemniaczków

- na zakończenie dodać gałkę muszkatołową i całość zmiksować na krem. Zupę zakończyć dodaniem śmietanki.

 

Podawać z grzankami (masło połączyć z ziołami i wyciśniętym czosnkiem, smarować kromki pieczywa z obu stron, kroić w kostkę i zrumienić na patelni)  i obficie posypać natką pietruszki. Smacznego :)

Jesienna maseczka z dyni

 

 

 

Poprawia nawilżenie i elastyczność skóry, dostarcza mnóstwa cennych witamin (A,E,C, z gr.B,PP), aminokwasów i soli mineralnych. Pozostawia cerę gładką i młodszą w wyglądzie, wzmacnia jej odporność i działa przeciwzapalnie. Delikatnie rozjaśnia przebarwienia i świetnie chroni skórę przed działaniem wolnych rodników. Jesienna maseczka z dyni – doskonała, by poprawić wygląd  podczas jesiennych, szarych dni. Warto korzystać z jej dobrodziejstw nie tylko kulinarnych, ale też kosmetycznych. Proponowane przeze mnie dodatki, to miód naturalny i odrobina mleka kokosowego – składniki, które genialnie odżywiają, wygładzają i sprawiają, że cera będzie elastyczna i aksamitna w dotyku. Przypominam, że przed nałożeniem maski, warto zrobić peeling (może być także dzień wcześniej). Zainteresowanych odsyłam do działu: Peelingi

 

Jesienna maseczka z dyni:

 

* 1/2 szkl. puree z dyni

* trochę miodu naturalnego

* odrobina mleka kokosowego

 

-  puree z dyni można bardzo szybko otrzymać, podpiekając cząstki (jak ćwiartki jabłka) obranej i pozbawionej pestek i włókien dyni w piekarniku na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (170-180 stopni, ok. 20 min , do miękkości)

- przestudzoną dynię rozgniatamy widelcem, dodajemy trochę miodu naturalnego i mleka kokosowego – dokładnie mieszamy

- nakładamy na oczyszczoną i suchą twarz na ok.15-20 min, omijając okolice oczu. Następnie maskę spłukujemy, a twarz przecieramy tonikiem lub przestudzoną naturalną zieloną herbatą. Na zakończenie warto nałożyć odżywcze serum lub dobry krem.