Kosmetyczne zalety słodkiej lukrecji

 

 

Dziś krótki wpis na temat bardzo ciekawej i niezwykle atrakcyjnej kosmetycznie i leczniczo rośliny, którą spotkacie w wielu kosmetykach, preparatach pielęgnacyjnych, ziołowych i suplementach. Warto przyjrzeć się jej bliżej i poznać jej wszechstronne zalety. Lukrecja gładka jest rodzajem byliny z rodziny roślin bobowatych. Jej ojczyzną jest obszar Azji Zachodniej, Środkowej, a także Libia oraz południe Europy. Jej brunatno-szaro-brązowe korzenie są źródłem wielu cennych składników, cieszących się dużym uznaniem w ziołolecznictwie, medycynie i kosmetologii. Korzenie zbiera się wiosną i jesienią, a następnie poddaje suszeniu i sproszkowaniu. Ich zawartość to bogactwo głównie kwasu glicyryzynowego (nawet do ok. 25%), o charakterystycznym słodkim smaku i aromacie. Glicyryzyna ma silne właściwości przeciwzapalne i łagodzące. Działa kojąco na podrażnienia, łagodzi stany alergiczne skóry, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i jest bardzo dobrze tolerowana przez skórę. Poleca się lukrecję nawet do łagodzenia stanów atopowych i łuszczycowych.  Kwas glicyryzynowy ma także zdolność wiązania wody, co pozwala wykorzystywać lukrecję w kosmetykach silnie nawilżających (ważne zwłaszcza dla cer suchych, dojrzałych) Cery trądzikowe również mogą korzystać z dobrodziejstw lukrecji, która działa antybakteryjnie, ściągająco oraz reguluje wydzielanie sebum. Korzystne działanie na skórę sprawdza się także w kuracjach rozjaśniających przebarwienia (glicyryzyna hamuje działanie komórek odpowiedzialnych za wytwarzanie brązowego barwnika). Jest także skuteczna we wszelkich zabiegach antycellulitowych,  ponieważ glicyryzyna poprawia mikrokrążenie i tym samym pomaga w prawidłowym przepływie limfy. Warto o tym pamiętać wybierając kosmetyki do antycellulitowych kuracji. W lecznictwie glicyryzyna łagodzi m.in. stany zapalne wątroby, wrzodów żołądka i nadciśnienia. Pomaga także łagodzić kaszel. Silne działanie przeciwzapalne, lukrecja zawdzięcza oprócz glicyryzyny także solom wapniowym, potasowym i flawonoidom.

Kosmetyki zawierające ekstrakt z korzenia lukrecji są warte zwrócenia uwagi. Polecam je zarówno do codziennej pielęgnacji, jak i do określonych zabiegów i kuracji. Znaleźć ją można m.in. w emulsjach, kremach, balsamach, żelach, tonikach, a także produktach do pielęgnacji włosów. Wykorzystanie zalet tej rośliny w produkcji kosmetyków, jest kolejnym dowodem na słuszność czerpania substancji aktywnych z darów natury.

Odświeżające mydło w płynie na bazie mydła kastylijskiego

 

 

Do codziennego stosowania pod prysznicem, zwłaszcza w upalne, letnie dni polecam bardzo lekkie, odświeżające mydło w płynie, które wykonasz samodzielnie w ciągu kilku minut. Podstawą preparatu jest czyste, ekologiczne mydło kastylijskie w płynie (250 ml), bardzo lubiane przez praktycznie każdy rodzaj skóry. Mydło jest wyjątkowo łagodne i delikatne o właściwościach regenerujących i pielęgnujących. Nie zawiera żadnych chemicznych dodatków. Jeśli dodasz do niego kilka kropel odświeżającego olejku eterycznego miętowego (10 kropel), który działa antystresowo, łagodzi objawy zmęczenia, a dodatkowo w upalny dzień zapewnia cudowne uczucie odświeżenia i schłodzenia ciała oraz nieco olejku eterycznego rozmarynowego (10 kropel), intensywnie pachnącego świeżymi ziołami, uzyskasz w kilka chwil wyjątkowo ciekawe mydełko w płynie, idealne do odświeżającej kąpieli.  Całość warto uzupełnić także odrobiną soku lub naturalnego ekstraktu z aloesu oraz np. łagodzącego panthenolu. Po wymieszaniu i wstrząśnięciu wszystkich składników, gotowe mydło należy przelać do czystej i suchej butelki najlepiej z dozownikiem. Przed użyciem wstrząsnąć.

Wszystkie EkoLejdis tworzące własne kosmetyki domowego użytku, zapraszam dla przypomnienia TU, do lektury wpisu na temat zasad, które należy przestrzegać robiąc kosmetyki w domu.

 

Uwaga! – wszystkie kobiety w ciąży oraz mamy karmiące powinny unikać stosowania olejków eterycznych (niektóre z olejków są wręcz zabronione), ewentualnie stosować ostrożnie po wyraźnym zezwoleniu ze strony lekarza! 

W żadnym przypadku nie należy też stosować olejków nierozcieńczonych bezpośrednio na skórę!

Koenzym Q10 – sprzymierzeniec zdrowia i młodości

 

 

Jest naturalną substancją krystaliczną o żółtej barwie, rozpuszczalną w tłuszczach (nie w wodzie),  występuje w komórkach żywych organizmów – ludzi, roślin i zwierząt. Pełni bardzo ważną rolę w zachowaniu zdrowia i urody. Uczestniczy w istotnych  dla organizmu procesach metabolicznych, zapewniając prawidłowe funkcjonowanie tkanek i narządów. Jest niezbędny do  wytwarzania energii w organizmie, bez której nie sposób żyć. Często nazywany jest także witaminą Q10. Jest pomocny przy schorzeniach serca i zwalczaniu złego cholesterolu, przyspiesza przemianę materii, dając tym samym wsparcie w walce z nadwagą. Wzmacnia wycieńczony i osłabiony (np. po chorobie) organizm. Pomaga również w obniżaniu ciśnienia u osób cierpiących na nadciśnienie. Jest również niezastąpiony w kosmetyce. Opóźnia utratę kwasu hialuronowego (o zaletach kwasu hialuronowego przeczytasz TU), chroni  kolagen i elastynę przed rozpadem, działa przeciwstarzeniowo, wygładza zmarszczki, regeneruje, podnosi stopień elastyczności skóry i chroni ją przed niedotlenieniem. Pobudza także  komórki do wzrostu, uszkodzonym pomaga w regeneracji, a starym przyspiesza obumarcie. Doskonale wymiata z organizmu wolne rodniki i toksyny (co to są wolne rodniki przeczytasz TU). Robi to najskuteczniej w towarzystwie wit.E, na co warto zwracać uwagę wybierając odpowiednie kosmetyki czy suplementy diety (wpis na temat zalet wit. E znajdziesz TU). Koenzym Q10 znaleźć można w wielu kosmetykach antystarzeniowych i uelastyczniających skórę. Jest on dobrze tolerowany nawet przez cery delikatne i wrażliwe. Zapewnienie odpowiedniego poziomu Q10 w organizmie, przyczynia się do zachowania na długo młodego wyglądu i dobrej kondycji skóry oraz chroni organizm przed wieloma groźnymi schorzeniami. Problem w tym, że z wiekiem (po 30 roku życia) poziom koenzymu systematycznie spada przyspieszając proces starzenia.  Ważna jest wówczas odpowiednia, zdrowa dieta (szpinak, brokuły, makrela, łosoś, sardynki, oleje, zboża), naturalna suplementacja oraz odpowiednio dobrane kosmetyki. Jeśli nie zadbamy odpowiednio o te aspekty, proces starzenia z pewnością nie będzie nam sprzyjał.

Okład na opuchnięte kostki stóp po upalnym dniu

 

Słońce praży, wysoka temperatura daje się we znaki, a Ty cały dzień „na nogach” w mniej lub bardziej wygodnym obuwiu. Wieczorem, po powrocie do domu, stopy mają dość! Opuchnięte i ociężałe ledwie mieszczą się w butach. To najwyższy czas, by zapewnić im komfort i pozwolić solidnie odpocząć.  Z pomocą przychodzi wówczas zwykła zielenina – świeża natka pietruszki, o właściwościach przeciwobrzękowych, której w okresie letnim jest wszędzie pod dostatkiem.  Wykorzystaj ją koniecznie! Chłodne okłady z wody pietruszkowej przyniosą ulgę opuchniętym kostkom i zmęczonym stopom, a dodatkowe ułożenie nóg powyżej linii tułowia na co najmniej pół godziny, plus łagodny, głaszczący masaż dłońmi od czubków palców aż do kolan (zawsze w kierunku serca) zapewni Twoim nogom relaks i odprężenie, by następnego dnia z nową energią zaprowadzić Cię tam gdzie zechcesz.

 

Woda pietruszkowa na opuchnięte kostki stóp:

 

* 2 garście świeżo posiekanej natki pietruszki

* 1/2 l. wody

 

- natkę należy zalać wodą i odstawić na ok. 12 godz.

- następnie odcedzić i w gotowym, chłodnym płynie zanurzać odpowiedniej wielkości kawałki gazy, bawełny, lub po prostu kilka większych wacików kosmetycznych

- lekko odciśnięty kompres przykładamy do opuchniętych kostek i kładziemy się na 30 min z nogami uniesionymi powyżej linii tułowia

- łagodny masaż głaszczący wykonany wg opisu powyżej przyniesie dodatkową ulgę i poprawi krążenie (masaż wykonujemy po zdjęciu okładu).