Brązowy ryż z bukietem warzyw

 

Polecam dziś danie warzywne, w którym nie zabraknie witamin.  Kolorowe, treściwe i wartościowe pod względem odżywczym, w sam raz na zimną porę roku. Jest smaczne i daje możliwość samodzielnego zestawiania składników według indywidualnych gustów kulinarnych. Wybór dostępnych na rynku warzyw jest teraz naprawdę spory, więc mam nadzieję, że każdy doda tu swoje ulubione składniki :)

 

Brązowy ryż z bukietem warzyw:

 

* brązowy ryż – gotujemy wg przepisu dodając do wody 1/2 kostki rosołowej eko

 

zestaw warzyw:

* dynia

* marchewka

* brokuły

* groszek zielony

* cebula

* sól himalajska, chili, cynamon, oregano, cukier trzcinowy

* kostka rosołowa eko

* masło klarowane

* pestki słonecznika (opcja)

 

- na maśle klarowanym szklimy pokrojoną cebulę z dodatkiem cukru (powinna się delikatnie skarmelizować)

- następnie należy dodać talarki marchewki, różyczki brokuła, groszek, sól i oregano,  a po kilku minutach również cząstki dyni oprószone wcześniej cynamonem i chili – smak wszystkich dodatków przyprawowych powinien być wyraźnie wyczuwalny w całym daniu

- całość dusić do miękkości „al dente” podlewając wodą z dodatkiem kostki rosołowej, a na zakończenie połączyć z gotowym ryżem

- jeśli ktoś lubi, dodatkiem mogą być uprażone wcześniej na suchej patelni pestki słonecznika

Smacznego :)

Zimowy, rozgrzewający peeling cukrowy

 

 

Dziś początek upragnionego weekendu :) Proponuję znaleźć w nim kilka chwil wyłącznie dla siebie i zafundować swojej skórze małe domowe spa. Pomysły jak zawsze dopasowujemy do rodzaju skóry, ewentualnych schorzeń, ale także np. do nastroju czy preferencji zapachowych. Zachęcam do szukania inspiracji w poszczególnych działach tematycznych mojego bloga. Jak zawsze rozpoczęciem każdego seansu kosmetycznego powinno być oczyszczenie skóry z zalegającego na niej martwego naskórka za pomocą naturalnego peelingu (wszystko na temat peelingów znajdziecie w zakładce Peelingi)  Dlatego postanowiłam dziś zaproponować Wam bardzo aromatyczny, rozgrzewający peeling cukrowy, który z łatwością wykonacie w ciągu 5 minut. Bazą i jednocześnie głównymi drobinkami ścierającymi jest cukier brązowy lub trzcinowy. Dodatek startej skórki i soku z cytryny, pomarańczy, jak również korzenia imbiru podnosi walory aromatyczne peelingu, ale też stanowi naturalne drobinki złuszczające, tonizuje, delikatnie rozjaśnia, wygładza, dostarcza skórze niezbędnych witamin i przyspiesza przemianę materii. Odrobina świeżo startej laski cynamonu  rozgrzewa skórę, pobudza krążenie i przyczynia się do szybszego spalania tłuszczu. Zarówno imbir jak i cynamon czy pomarańcza są naturalnymi składnikami pomagającymi zwalczać cellulit. Składniki peelingu mieszamy z naturalnym nierafinowanym olejem kokosowym, dzięki któremu skóra będzie gładka i  miękka w dotyku

 

Aromatyczny, zimowy peeling cukrowy:

 

* 1/2 szkl. cukru brązowego lub trzcinowego (średnio lub gruboziarnisty)

* trochę świeżo startego korzenia imbiru

* starta skórka z dojrzałej, ładnej pomarańczy + łyżeczka soku

* starta skórka z cytryny + łyżeczka soku

* 1 łyżeczka startej laski cynamonu

* nierafinowany olej kokosowy

 

- w czystym, suchym naczyniu mieszamy ze sobą wszystkie składniki do konsystencji dość gęstej masy (cytryna i pomarańcza powinny być uprzednio dokładnie umyte i sparzone wrzątkiem)

- gotowy peeling nakładamy na czystą skórę, masujemy okrężnymi ruchami ok. 1-2 min, po czym spłukujemy ciepłą wodą, a po wyjściu spod prysznica i wytarciu skóry ręcznikiem nakładamy odpowiedni balsam, olej, emulsję lub krem

Len zwyczajny – łagodząca moc małych ziarenek

 

 

Len zwyczajny:

trudno pominąć w tematach dotyczących kosmetyki naturalnej tą pospolitą, ale jakże pożyteczną dla urody roślinę. Len uprawiany jest  w wielu krajach świata, w tym również w Polsce, gdzie występuje także w stanie dziko rosnącym na polskich łąkach. Jego ojczyzną jest Mezopotamia. Len, to roślina jednoroczna o cienkich, dość wysokich  (30-70 cm) łodyżkach i charakterystycznych niebieskich lub białawych kwiatach, które kwitną w miesiącach letnich – czerwiec, lipiec. W kosmetyce i lecznictwie popularne jest wykorzystywanie nasion lnu znanych jako siemię lniane.  Występują pod postacią małych, brązowych nasionek, które zanurzone w np. w wodzie,  mleku, czy naparach ziołowych pęcznieją.  W ich łupinie nasiennej znajdują się cenne substancje śluzowe. Substancje te tworzą zawiesiny koloidalne, czyli lepkie żele, działające na skórę osłonowo. Są bardzo skuteczne w łagodzeniu podrażnień, koją i goją stanowiąc jednocześnie rodzaj opatrunku dla skóry.  Dzięki swoim zdolnościom regeneracyjnym, nawilżającym i kojącym, świetnie sprawdzają się samodzielnie lub jako składnik kosmetyków dla skóry suchej, podrażnionej, łuszczącej się, skłonnej do nawracających stanów zapalnych i alergicznych.  Bardzo dobrze łagodzi też stany zapalne i trądzikowe w przypadku cer problematycznych. Siemię lniane występuje często jako składnik maseczek, kremów, toników,  balsamów, szamponów, czy płynów do układania włosów. Warto zwrócić uwagę również na lecznicze właściwości siemienia lnianego, który stosowany doustnie w postaci naparów czy maceratów, zapobiega zaparciom, działa odtruwająco i osłonowo na układ trawienny, poprawia też funkcjonowanie spojówki i pozytywnie wpływa na jakość widzenia.

Pesto z bazylii z pełnoziarnistym makaronem

 

 

Makarony mają jak wiadomo wielu zwolenników. Warto sięgać po te, które mają najwięcej wartości odżywczych. Dodatki do makaronowych dań są w zasadzie nieograniczoną kulinarną inspiracją, możliwością komponowania, łączenia i mieszania mnóstwa smaków i składników.  Oczywiście te właściwie dobrane to nie tylko smak, który nam odpowiada, ale również korzyści dla zdrowia i urody. Dziś proponuję dodatek do makaronu w postaci pesto z bazylii, czosnku, orzechów i cytryny. Sądząc po popularności różnych rodzajów pesto, pewnie wiele osób już je zna i wykorzystuje w swojej kuchni, jednak dla przypomnienia, lub dla tych, którzy jeszcze pesto nie próbowali, podsuwam ten właśnie pomysł. O zaletach bazylii, cytryny, orzechów i czosnku  pisano już wiele.  Czosnek jako naturalny antybiotyk, dobrze radzi sobie ze zwalczaniem infekcji, ale też reguluje ciśnienie, poprawia trawienie i korzystnie wpływa na krążenie krwi. Bazylia również wspomaga trawienie oraz działa antydepresyjnie. Ułatwia także przyswajanie wartościowych składników odżywczych z pokarmów, które zjadamy. Orzechy natomiast są bogate m.in. w wit. E, z gr. B oraz potas. Wspomagają pracę układu sercowo-naczyniowego, nerwowego, ale też pozytywnie wpływają na pracę mózgu. Cytryna, to bogactwo witamin E,C,B i naturalny wymiatacz wolnych rodników.  Smaki poszczególnych składników połączone w jedno, są ciekawe w odbiorze, dlatego myślę, że zadowolą niejedno podniebienie.

 

 

Pesto z bazylii z makaronem pełnoziarnistym:

 

* makaron pełne ziarno – ugotować wg przepisu

 

pesto:

* listki świeżej, ładnej bazylii (2 pęczki)

* 2 duże ząbki czosnku

* garść orzechów laskowych

* 1-2 łyżki soku z cytryny

* trochę startej skórki z cytryny

* trochę startego parmezanu

* oliwa z oliwek

* sól himalajska, pieprz  świeżo zmielony

 

- wszystkie składniki posiekać i zblendować razem  (tak, by wyczuwalne były kawałeczki – nie na krem)

- gotowe pesto wyłożyć na porcje makaronu tuż przed podaniem

Olej z pestek dyni – piękna skóra nie tylko na jesień

 

 

Olej z pestek dyni:

ten wyjątkowy olej o intensywnym zapachu z orzechową nutą uzyskuje się w wyniku tłoczenia na zimno pestek dyni. Barwa oleju jest ciemna, zielono – brązowa. Większość tłuszczów zawartych w pestkach – ok. 80 %, to zdrowe, nienasycone kwasy tłuszczowe (linolowy, oleinowy i palmitynowy). Oprócz tłuszczów znajdziemy tam również sporo cennego potasu, cynku oraz witamin  A, E, C, K oraz witaminy z gr. B. Ten wartościowy skład oleju z pestek dyni  zapewnia mu wysoką lokatę wśród olejów pomagających zachować zdrowie i urodę. W medycynie naturalnej olej pomaga w usuwaniu toksyn z organizmu, ale także i pasożytów. Sprzyja również panom w niektórych schorzeniach prostaty oraz układu moczowego. W kuchni należy pamiętać, by olej z pestek dyni używać wyłącznie na zimno, gdyż jest wyjątkowo nieodporny na temperaturę, co powoduje, że każda obróbka termiczna pozbawia go wszelkich zalet. Zachęcam jak najbardziej do wykorzystywania tego oleju w zabiegach kosmetycznych i codziennej pielęgnacji,  gdyż jest wyjątkowo łagodny dla skóry czyniąc ją gładką, elastyczną i miękką w dotyku. Bogaty skład oleju pozwala łagodzić zaczerwienienia i drobne urazy, sprzyja wygładzaniu zmarszczek oraz koi skórę suchą i spierzchniętą.  Warto zwrócić na niego uwagę, gdy przystępujemy do walki z rozstępami. Sprawdza się również w systematycznych masażach mających na celu wygładzenie blizn. Jest olejem dobrze wchłanialnym, więc można stosować go na oczyszczoną i stonizowaną skórę zamiast kremu. Polecam codzienną kurację olejem z pestek dyni (najlepiej organicznym), przez  np.3 tygodnie. Zaobserwujcie jak Wasza cera zyska na wyglądzie, napięciu, miękkości i odżywieniu!

 

Pyszne ciasto dyniowe

 

 

Zimne pory roku skłaniają często do leniwych wieczorów w ciepłym, domowym zaciszu, w towarzystwie ulubionej herbaty, kawy czy kubka gorącego kakao, z ciekawą książką, muzyką i nastrojowym światłem w tle. Dopełnieniem takich chwil są dla wielu z nas dobiegające z kuchni pełne aromatu, apetyczne zapachy zapowiadające kulinarne przyjemności. Ponieważ sezon dyniowy trwa nadal, warto skusić się na dodanie dyni do bardzo prostego ciasta, które dzięki dyni właśnie oraz kilku korzennym przyprawom stanie się przepysznym, delikatnym i wyjątkowo aromatycznym ciastem, któremu trudno się oprzeć. Wg przepisu p. Agnieszki Maciąg z kilkoma zmianami z mojej strony. Polecam!

 

Pyszne ciasto dyniowe:

 

* ok. 1/2 średniej, ładnej dyni z dużą ilością miąższu – obrać, pokroić w większe kawałki, ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, posypać startym cynamonem i piec ok. 1/2 godz. w 180 stopniach (do miękkości). Następnie przestudzić i zblendować (powinniśmy otrzymać 250 g pure z dyni)

* 2 jajka

* 3/4 szkl. cukru trzcinowego

* 1,5 szkl. mąki (pszenna lub mieszanka dwóch niepszennych – wówczas należy liczyć się z nieco innym smakiem ciasta)

* 1/2 szkl. oliwy z oliwek (lub np. oleju z pestek moreli)

* 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej

* starta skórka z dużej, ładnej pomarańczy + 3 łyżki soku

* 2 łyżeczki mielonych migdałów

* 1/2 łyżeczki startego imbiru

* 1/2 łyżeczki utartych w moździerzu goździków

* 1/2 łyżeczki kardamonu

* 2 łyżeczki startego cynamonu

 

- jajka utrzeć z cukrem, dodać oliwę, przesianą mąkę z sodą,  zmiksowaną, przestudzoną dynię, migdały oraz dodatki (przyprawy i sok + skórkę z pomarańczy)

- ciasto przełożyć do foremki keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i piec ok. 45-50 min. w 180 stopniach

Luksusowe Serum Anti – Aging

 

 

Która z Was marzy o gładkiej, promiennej i młodszej cerze? I kosmetyku, który spełni Wasze oczekiwania, w dodatku bez szkodliwych substancji chemicznych szkodzących zdrowiu?  Ponieważ wiele pytań z Waszej strony dotyczy stosowania serum, postanowiłam zrobić i zaprezentować Wam absolutny „must have” – kosmetyk, który każda z Was powinna mieć! Poniższe serum należy do kategorii luksusowych kosmetyków naturalnych anti – aging. Do stosowania na twarz, szyję i dekolt. Przeznaczone jest dla cer dojrzałych, zmęczonych, pozbawionych blasku, suchych, delikatnych, normalnych, mieszanych, starzejących się i tych, które wymagają regeneracji i odmłodzenia. Z poniższego przepisu uzyskałam ok. 65 ml kosmetyku, co w zupełności wystarczy na 8 tygodniową kurację. Konsystencja serum jest lekka i łatwa w aplikacji. Zastosowane oleje wykazują dobrą wchłanialność, co pozwala stosować serum również na dzień. Składniki dobrałam tak, by kuracja zapewniła skuteczny efekt wyraźnie odmłodzonej, jędrnej, gładkiej i dobrze napiętej skóry o zdrowym kolorycie i właściwym poziomie nawilżenia. Ważne jest również antyoksydacyjne działanie składników serum, co jest niewątpliwie atutem w kuracji anti – aging. Zalety większości składników opisałam już wcześniej w innych postach (dla chętnych – olej makadamia znajdziecie TU, olej buriti TU, olej moringa TU, a wit E TU). Do mojego serum postanowiłam dodać też bardzo ciekawy pod względem kosmetycznym olej z nasion chia bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe: linolowy, linolenowy, palmitynowy oraz wit. E, co stawia go w czołówce olejów skutecznie odmładzających skórę. Olej z nasion chia jest silnym antyoksydantem, skutecznie chroni skórę przed utratą wilgoci, wygładza ją i uelastycznia.  Skwalan natomiast jest naturalnym składnikiem ludzkiej skóry, a konkretnie ochronnej warstwy tłuszczowej czyli sebum. Ten w poniższym przepisie – z oliwy z oliwek jest wyjątkowo zgodny z naszą skórą, rewelacyjnie wygładza ją i regeneruje, zastępując stosowane powszechnie w kosmetyce szkodliwe silikony. Serum urozmaiciłam również dodatkiem maceratu z marchwi, który poprawia koloryt skóry oraz pomaga w odbudowie włókien kolagenowych.

 

 

Luksusowe  Serum Anti – Aging:

 

* 20 g skwalanu z oliwy

* 15 g oleju moringa

* 10 g oleju z nasion chia

* 10 g oleju buriti

* 10 g oleju makadamia

* 3 krople olejku z drzewa różanego

* 20 kropli wit. E

* 20 kropli maceratu z marchwi

* 10 kropli konserwantu DHA BA (akceptowany przez Ecocert)

 

 

- powyższe składniki odmierzamy dokładnie i dodajemy kolejno do siebie (w czystym szklanym pojemniku przeznaczonym do produkcji kosmetyków). Następnie dokładnie mieszamy szklaną szpatułką i całośc przelewamy do czystej i suchej szklanej buteleczki z aplikatorem (zakraplaczem).

-  gotowy produkt aplikujemy rano i wieczorem na czystą i stonizowaną skórę twarzy, szyi i dekoltu, wklepując delikatnie palcami (nie rozciągając przy tym skóry). Przed nałożeniem makijażu, lub pójściem spać, czekamy kilka minut na wchłonięcie serum w skórę.

 

- serum przechowywać należy w zamkniętej buteleczce,w ciemnym, suchym i chłodnym miejscu.

 

Każda z Was może zrobić swoje własne, wyjątkowe serum, ze składników, które lubicie. Pamiętajcie, by właściwie dobrać składniki, tak by służyły Waszej skórze i zdrowiu. Spróbujcie!  Bądźcie kreatywne! Powodzenia!