Mleczko z kwiatami lnu i rumianku

 

 

Cera sucha, delikatna i wrażliwa lubi łagodne mleczka i śmietanki. Jest po nich gładka i zadowolona. Jeśli nie macie pod ręką ulubionego preparatu, doskonałym pomysłem jest wykonanie własnego mleczka do oczyszczania cery. Jak zwykle wystarczą dobrej jakości naturalne składniki, które jak zawsze są niezawodne w pielęgnacji urody.

 

Oczyszczające mleczko z kwiatami rumianku i lnu:

 

* 1 szkl. pełnotłustego mleka (prawdziwego, świeżego, od szczęśliwej krowy :))

* 1 łyżka  suszonych kwiatów lnu

* 1 łyżka suszonych kwiatów rumianku

 

- mleko wraz z suszonymi kwiatami należy podgrzewać w kąpieli wodnej (składniki umieszczamy w naczyniu umieszczonym nad  drugim  naczyniem, w którym wrze woda) przez 30 min, nie dopuszczając do wrzenia

- następnie całość odstawić na 2 godz., a potem odcedzić przez gazę lub drobne sitko

- gotowe mleczko przelać do suchej i czystej butelki i używać do codziennego przemywania twarzy. Kilka minut po użyciu mleczka, twarz spryskać odpowiednim tonikiem, a następnie nałożyć właściwy krem  (serum, emulsję). Mleczko należy zużyć w ciągu max.5-6 dni

Tymianek – aromatyczny i antyseptyczny

 

 

Tymianek (Thymus Vulgaris / Macierzanka Tymianek):

 

roślina z rodziny jasnowatych, znana i wykorzystywana już od czasów starożytnych.  Jego ojczyzną są tereny Morza Śródziemnego. Roślina ta ma aż 50 podgatunków.W czasach obecnych popularność swoją zdobywa jako roślina zielna, przyprawa o dość silnym aromacie.  Jest jednocześnie rośliną leczniczą, silnie antyseptyczną, stosowaną z powodzeniem w stanach przeziębień, kaszlu  czy  zapaleń gardła. Tymianek zawiera olejek eteryczny, w skład którego wchodzi tymol i karwakrol, a także cenne garbniki, glikozydy i żywice.  To właśnie tymol  ma właściwości antyseptyczne, bakteriobójcze i antybakteryjne.  Ma postać przezroczystych kryształków o charakterystycznym zapachu i smaku. Rozpuszcza się jedynie w olejkach roślinnych i organicznych rozpuszczalnikach. Zawartość i skład olejku uzależniona jest od miejsca, w którym tymianek rośnie. Z tymianku otrzymać można również wykorzystywany w lecznictwie czy w kuchni  miód tymiankowy. W kosmetyce tymianek ze względu na swoje antyseptyczne właściwości, świetnie sprawdza się w pielęgnacji cer tłustych i trądzikowych. Otwiera i oczyszcza pory skóry oraz normalizuje pracę gruczołów łojowych.  Łagodzi także niektóre schorzenia skórne oraz przeciwdziała wypadaniu włosów.

Peeling z cytryną i lawendą

 

Bardzo aromatyczny i skutecznie oczyszczający cerę peeling, który usunie nadmiar sebum i martwy naskórek, wygładzi i delikatnie rozjaśni zmęczoną skórę. Jest idealny dla cery normalnej, mieszanej i tłustej.

 

Peeling z cytryną i lawendą:

 

* 2 łyżki soli morskiej lub himalajskiej (drobnej lub średniej)

* 2-3 łyżeczki świeżo startej skórki z cytryny

* 2-3 łyżeczki suszonych pączków lawendy (zmielić lub drobno pokruszyć)

* ok. 2 łyżki oleju (np. jojoba, z pestek moreli, z orzecha laskowego)

 

- podane składniki wymieszać do konsystencji pozwalającej użyć mieszankę jako peeling. Jako opcję można dodać 3 krople olejku eterycznego cytrynowego.

- peeling nakładać na czyste, zwilżone dłonie, a następnie na czystą skórę twarzy. Wmasowywać delikatnie okrężnymi ruchami omijając okolicę oczu przez ok. 2 min, po czym dokładnie spłukać, a następnie nałożyć odpowiedni tonik i krem (emulsję, serum itp)

O ziołach słów kilka…

 

 

Gdzie kupować, jak przechowywać:

no cóż, najlepiej jest, jeśli mamy możliwość samodzielnie wyhodować te gatunki ziół, które najbardziej lubimy. Dobrym sposobem jest zasiać je, jeśli nie we własnym ogrodzie, to choćby na balkonie czy oknie. Wyhodowane w ten sposób cieszą, pachną i smakują najbardziej.  Jeśli zdecydujemy się kupić nasiona czy też świeże zioła, warto starannie wybrać miejsce zakupu. Niech będą to targowiska i bazary ze zdrową żywnością, dobre sklepy ogrodnicze, sklepy zielarskie, czy miejscowi rolnicy specjalizujący się w uprawie ziół. Przy zakupie dobrze jest zwrócić uwagę na odpowiednie certyfikaty świadczące o organiczności upraw. Wykorzystajmy też  nasze narządy zmysłów jako niezawodnego przewodnika podczas zakupów. Przyjrzyjmy się bacznym okiem, czy zioła wyglądają na świeże, jędrne i soczyste, użyjmy węchu do oceny właściwego aromatu i dotyku do weryfikacji świeżości.  Jeśli kupujemy zioła świeże, wybierajmy tylko taką ilość, którą jesteśmy w stanie na bieżąco zużyć. Jeśli część musimy przechować na najbliższe dni, trzeba pamiętać o odpowiednim dla danego gatunku nawodnieniu i temperaturze. Gdy gołym okiem widać, że rośliny więdną, żółkną, zmieniają kolor i zapach, to znak, że czas się z nimi pożegnać i absolutnie NIE używać do jakichkolwiek celów spożywczych, leczniczych i innych. Suszone zioła zaś powinno przechowywać się w suchym, ciemnym i raczej chłodnym miejscu w próżniowych pojemnikach lub papierowych torebkach. Torebki i pojemniki dobrze jest podpisać, nanosząc nazwę rośliny i datę pakowania. Prawidłowo zasuszone, odpowiednio przechowywane, dobrej jakości zioła, śmiało można używać przez 12 m-cy.

Tonik z dodatkiem rumianku

 

Żeby cieszyć się naturalnym, własnoręcznie przygotowanym tonikiem, nie trzeba zbyt  wiele zachodu. W zasadzie każdy domowy tonik to połączenie w kilka minut odpowiednich składników, by produkt był gotowy od razu do użycia.  Poniższy  tonik ze względu na rumianek i hydrolat z oczaru wirginijskiego  ma działanie łagodzące i będzie odpowiedni dla każdej cery (poza grupą osób uczulonych na rumianek)

 

Tonik uniwersalny z rumiankiem:

 

1/4  szkl. hydrolatu z oczaru wirginijskiego

2 łyżki suszonych koszyczków rumianku

2 łyżki żelu aloesowego

10 kropli olejku eterycznego z rumianku rzymskiego

 

* hydrolat doprowadzić do wrzenia, zdjąć z ognia i dodać koszyczki rumianku. Całość zaparzać pod przykryciem, aż do przestudzenia płynu do temp. pokojowej

* następnie przecedzić i dodać pozostałe składniki (żel aloesowy i olejek eteryczny). Wymieszać.

* gotowy tonik przelać do czystej i suchej buteleczki. Zużyć w ciągu tygodnia

W celu przedłużenia trwałości produktu (do 1 miesiąca), można dolać do niego 1 łyżkę alkoholu (czystej wódki). Jednak wtedy tonik będzie ostrzejszy, odpowiedni dla cery normalnej czy mieszanej.

Wiotczenie twarzy, utrata napięcia – dlaczego tak się dzieje i jak sobie z tym radzić

 

 

Pod warstwą skóry na twarzy znajdują się mięśnie. Jest ich ponad 50. Odpowiadają one m.in. za utrzymanie kształtu twarzy. Dzięki nim możemy wyrażać stan naszych uczuć i emocji. Wraz z upływem czasu, kiedy przybywa nam lat, proces starzenia postępuje również na twarzy, gdzie na skutek ubytku masy mięśniowej zauważamy systematyczne wiotczenie mięśni i zmniejszanie  się objętości twarzy. Starzeje się także szyja, gdzie bardzo szybko daje się zauważyć proces wiotczenia. W okolicach oczu, gdzie skóra jest najcieńsza, pierwsze zmarszczki „kurze łapki” można zaobserwować u niektórych osób już ok. 20 roku życia. Z każdym miesiącem, rokiem, skóra traci elastyczność. Stopniowo zanikają komórki tkanki łącznej – fibroblasty, odpowiedzialne za wytwarzanie włókien kolagenowych stanowiących swego rodzaju rusztowanie pod powierzchnią skóry. Zmniejsza się również poziom niezastąpionego kwasu hialuronowego, dzięki któremu skóra jest dobrze nawilżona. Proces starzenia i wiotczenia przyspiesza niewłaściwe odżywianie (spożywanie złych tłuszczów, cukru, soli), palenie papierosów, alkohol, oczywiście również predyspozycje genetyczne, a także brak odpowiedniej aktywności fizycznej oraz działanie szkodliwych promieni UV. Chcąc opóźnić efekt starzenia, wiotczenia i utraty jędrności, bardzo ważna jest zarówno profilaktyka (a więc ciągłe kontrolowanie i eliminowanie, a przynajmniej znaczne ograniczanie przyczyn wiotczenia) oraz systematyczny trening mięśni, które przecież same się nie trenują i nie mają na co dzień zbyt wiele do zrobienia. Wysiłek fizyczny niezbędny do codziennej mimiki jest w sumie niewielki.  W efekcie czego mięśnie twarzy na skutek upływającego czasu i niewielkiej aktywności, bardzo szybko tracą napięcie, co natychmiast odzwierciedla się w objętości i owalu twarzy. Dlatego też niezmiernie ważny jest trening, do czego gorąco zachęcam. Wystarczy poświęcać kwadrans dziennie, by efekt wygładzenia, wymodelowania i wyraźnego odmłodzenia był widoczny już po kilku tygodniach (szerszy artykuł na temat treningu mięśni napisałam TU). Oprócz codziennego face – fitnessu oraz kontrolowania diety, sposobu życia (w tym wysypiania się!!!), unikania używek  i systematycznej aktywności fizycznej niezmiernie ważne jest właściwe dobieranie kosmetyków do codziennej pielęgnacji. Dokonując wyboru produktów, warto zwracać baczną uwagę na składniki, które sprzyjają ujędrnianiu, uelastycznianiu, utrzymaniu odpowiedniego poziomu nawilżenia i wygładzaniu skóry.  Są to m.in. : naturalne oleje bogate w substancje czynne, które wykazują działanie antyrodnikowe (co to są wolne rodniki przeczytasz TU) i regenerująco-wygładzające, kwas hialuronowy, który bardzo silnie nawilża oraz zapobiega utracie wody (o kwasie hialuronowym przeczytasz TU), witaminy – zwłaszcza E, A i C (po więcej informacji na temat witamin zapraszam TU), ekstrakt z aloesu (TU), awokado (TU) czy granatu. Godne uwagi są również algi, komórki macierzyste, kolagen, czy też  niektóre rośliny i zioła, np. róża, arnika, rumianek, lawenda. Proszę pamiętać, że właściwie pielęgnowana skóra i przestrzeganie podstawowych zasad właściwego odżywiania i sposobu życia zaprocentuje młodym wyglądem na długo, a co za tym idzie, również atrakcyjnością i lepszym samopoczuciem.

Olejek antycellulitowy – wersja II

 

 

Zainteresowanie naturalnymi preparatami do zwalczania cellulitu jest duże, więc zamieszczam dziś podobną, lecz nieco inną wersję olejku, którego regularne stosowanie pomoże zmniejszyć nielubianą pomarańczową skórkę. Przypominam, że poprzedni przepis na olejek antycellulitowy znajdziecie TU

 

Olejek do masażu  antycellulitowego:

 

* 2 łyżki oleju sezamowego

* 1 łyżka płynnego miodu naturalnego

* 4 krople olejku eterycznego pomarańczowego

 

- składniki  dokładnie  połączyć ze sobą, po czym wmasowywać w oczyszczoną skórę (uda, pośladki, biodra, brzuch) ruchami głaszczącymi, a następnie rozcierającymi (kolistymi), w kierunku serca (ku górze).  Po 3-5 min masażu zmyć skórę ciepłą wodą.  Przed zabiegiem masażu można oczyścić skórę peelingiem.

Uwaga! – wszystkie kobiety w ciąży oraz mamy karmiące powinny unikać stosowania olejków eterycznych (niektóre z olejków są wręcz zabronione), ewentualnie stosować ostrożnie po wyraźnym zezwoleniu ze strony lekarza!  W żadnym przypadku nie należy też stosować olejków nierozcieńczonych bezpośrednio na skórę!

Witamina C – codzienne wzmacnianie odporności

 

 

Witamina C (kwas askorbinowy):

 

należy do grupy witamin rozpuszczalnych w wodzie. Jest niezbędna w funkcjonowaniu żywych organizmów.  Niektóre z nich potrafią same  ją wytwarzać. Inne, jak np. człowiek, nie wytwarzają jej, w związku z czym muszą przyjmować wit.C w pożywieniu.  Co więcej, witamina ta jest na bieżąco wydalana z organizmu, dlatego jej codzienne dostarczanie jest tak ważne.  Jest nietrwała i bardzo wrażliwa na różne czynniki zewnętrzne (tlen, światło, temperaturę). Dlatego też produkty zawierające wit. C należy spożywać zaraz po przyrządzeniu. Ważne jest także pilnowanie, by np. podczas gotowania naczynie było przykryte (witamina „ucieka” przy kontakcie z tlenem), a soki zamknięte były w ciemnych naczyniach, butelkach czy innych pojemnikach.  Działanie wit C. wiąże się przede wszystkim ze wzmacnianiem odporności organizmu oraz poprawie przyswajalności żelaza. Jest również niezwykle silnym antyutleniaczem zdolnym zwalczać nadmiar wolnych rodników (co to są wolne rodniki przeczytasz TU). Niedobór tej witaminy powoduje  stany zmęczenia, problemy z dziąsłami, bóle stawowo-mięśniowe, gorsze funkcjonowanie naczyń krwionośnych czy też niedokrwistość. W celu bieżącego uzupełniania wit.C, nawykiem powinno być – zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym i na przedwiośniu, spożywanie czosnku, cebuli, kiszonej kapusty, rzeżuchy czy natki pietruszki obok tradycyjnych warzyw i owoców.  W kosmetyce wit C pobudza produkcję kolagenu i świetnie spełnia się w roli antyoksydantu, opóźniając proces starzenia. Zwłaszcza, gdy działa w duecie z wit.E (o zaletach wit. E przeczytasz TU).  Sprawdza się również w pielęgnacji cer wrażliwych, naczynkowych, gdyż ma zdolność uszczelniania i wzmacniania kruchych naczyń krwionośnych. Nieźle radzi sobie również z przebarwieniami skórnymi, rozjaśniając  je, aczkolwiek jest to proces wymagający cierpliwości.  Witamina C również delikatnie złuszcza skórę. Wpływa też na poprawę jędrności , elastyczności i spłycanie zmarszczek, dlatego często występuje  w kosmetykach antystarzeniowych.  Lubi ją także skóra skłonna do trądziku. Wit. C zmniejsza również przetłuszczanie się włosów.

Maseczka mączno – mleczna

 

Chyba najłatwiejsza w wykonaniu i jednocześnie najprostsza maseczka, składająca się tylko z dwóch składników: mleka i mąki. Polecam ją zwłaszcza do cery suchej i wrażliwej, ponieważ działa wyjątkowo łagodząco i wygładzająco

 

Maseczka mączno – mleczna:

 

* mleko kozie (może być też krowie, świeże, prawdziwe, bez chemii)

* mąka pszenna

 

- mleko należy podgrzać (powinno być dość ciepłe, ale nie gorące!). Do ciepłego mleka należy dodać tyle mąki, by powstałą gęsta papka, którą należy jeszcze ciepłą nałożyć na czystą skórę twarzy omijając okolice oczu na 15 min.. Maseczka powinna stanowić  dość grubą warstwę. W celu przedłużenia efektu termicznego, maseczkę można przykryć dodatkowo ciepłym, wilgotnym kompresem (np. dwoma małymi miękkimi  ręczniczkami  zanurzonymi  uprzednio w ciepłej wodzie i dokładnie wyciśniętymi). Przygotowane ręczniczki kładziemy na twarz po obu stronach, przykrywając maseczkę i zostawiając wolne miejsce na nosie w celu swobodnego oddychania. Po 15 min. maseczkę zmywamy ciepłą przegotowaną wodą.

Aromatyczna kąpiel cytrynowa

 

 

Cytryny zazwyczaj zawsze mamy w kuchni. Warto więc wykorzystać je również do innych celów niż tylko spożywcze, zwłaszcza, że świetnie zwężają pory, działają na skórę ściągająco, wygładzająco i nieco rozjaśniająco.  Poniższą propozycję kąpieli polecam zwłaszcza osobom ze skórą tłustą, mieszaną, przetłuszczającą się, z rozszerzonymi porami skóry. Kąpiel  jest bardzo aromatyczna i odświeżająca

 

Kąpiel cytrynowa:

 

* 8 soczystych, dojrzałych i świeżych cytryn

* garść świeżych listków melisy (opcja)

 

-  umyte cytryny kroimy na plasterki (razem ze skórką) i zalewamy wrzątkiem tak, by woda całkowicie przykryła cytryny. Pozostawiamy je pod przykryciem przez kilka godzin.

- następnie gotowy napar wraz z plasterkami cytryn wlewamy do wanny z wodą. Jeśli chcemy urozmaicić kąpiel świeżymi listkami melisy, można umieścić je w lnianym woreczku i zawiesić na tasiemce na kranie, tak, by woreczek był zanurzony w wodzie.